PZLA odpowiada na zarzuty Marceliny Witek. Jest oświadczenie

01.08.2018 16:42
sport

Brak oszczepniczki Marceliny Witek w 86-osobowym składzie reprezentacji Polski na rozpoczynające się w poniedziałek lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Berlinie jest wyrazem troski o zdrowie zawodniczki - poinformował w oświadczeniu Zarząd PZLA.

Marcelina Witek nie jedzie na ME 2018 fot. ANDRZEJ BANAS / POLSKA PRESS / EASTNEWS

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Decyzja Zarządu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki podjęta została w trosce o zdrowie zawodniczki, dalszy rozwój jej kariery sportowej oraz na podstawie informacji o stanie zdrowia przekazanej przez kierownika zespołu medycznego związku i trenera zawodniczki" - poinformował w oświadczeniu wydanym w imieniu zarządu związku sekretarz generalny Paweł Olszański.

W komunikacie PZLA czytamy, że Witek od kwietnia borykała się z problemami zdrowotnymi, które "istotnie wpłynęły na obniżenie dyspozycji startowej".

"W czerwcu przeszła kompleksowe badania, po których zaproponowano jej leczenie zachowawcze oraz 4–5 tygodniową przerwę w treningach. Zawodniczka nie podjęła zalecanej terapii. Jednocześnie trener Marceliny zapewniał, że dolegliwości bólowe ustępują, a jej forma, sądząc po sprawdzianach treningowych, wzrasta. Ostatnie starty naszej najlepszej oszczepniczki potwierdziły jednak obawy związku, a osiągnięte w ostatnich imprezach rezultaty, kilkanaście metrów bliższe od najlepszych tegorocznych wyników Marceliny, w jednoznaczny sposób upewniły zarząd związku o słuszności podjętej decyzji" - poinformował PZLA.

PZLA wierzy w rozwój Witek

Jednocześnie PZLA wskazuje, że związek wraz z zespołem szkoleniowym jest przekonany, że talent zawodniczki pozwala na zdobywanie w przyszłości medali mistrzostw świata czy igrzysk olimpijskich.

"Uważamy, że podstawowym warunkiem do rozwoju imponująco zapowiadającej się kariery sportowej jest brak kontuzji, który pozwoli w sposób niezachwiany zrealizować w pełni proces treningowy. W związku z powyższym podjęcie innej decyzji przez Zarząd PZLA naraziłoby samą zawodniczkę na przedwczesne zakończenie dobrze zapowiadającej się kariery sportowej. Talent Marceliny Witek został wcześniej zauważony przez władze PZLA i już w zeszłym roku pomimo niższych od tegorocznych rezultatów sportowych zawodniczka otrzymała stypendium sportowe opłacane ze środków własnych związku. Nasze działania nie są ukierunkowane na bieżące sukcesy, a ich celem jest dbałość i wsparcie zawodniczki w rozwoju mistrzostwa sportowego" - dodano w oświadczeniu.

Związek zadeklarował także wszelkie możliwe wsparcie w trakcie rehabilitacji zawodniczki, jak również w okresie potrzebnym do powrotu do wysokiej formy w kolejnym sezonie.

Zarzuty Marceliny Witek w stronę PZLA

23-letnia Witek legitymuje się w tym roku drugim wynikiem w Europie (66,53) w rzucie oszczepem. Wynik ten osiągnęła 5 maja w Białogardzie. Tydzień później podczas zawodów Diamentowej Ligi w Szanghaju rzuciła 64,49. Później zmagała się z problemami zdrowotnymi z barkiem i do startów wróciła dopiero 5 lipca w Lozannie, gdzie osiągnęła 56,72. Od tego momentu nie uzyskała już dalszej odległości, ale mimo tego została mistrzynią kraju w Lublinie - 55,97.

Zawodniczka zarzuciła wówczas władzom PZLA brak dobrej woli i nierespektowanie kryteriów kwalifikacji na ME 2018.

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń