ONZ popiera Caster Semenyę i krytykuje IAAF: "To narusza prawa człowieka"

25.03.2019 19:20
xxx sport

Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) poparła Caster Semenyę w sporze z Międzynarodowym Stowarzyszeniem Federacji Lekkoatletycznych (IAAF). W komunikacie podkreślono, że pomysł klasyfikowania zawodników według płci na podstawie kryterium poziomu testosteronu "narusza prawa człowieka".

Caster Semenya otrzymała wsparcie z ONZ fot. Aleksandra Szmigiel/REPORTER/EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

IAAF postanowiła uregulować problem podwyższonego poziomu testosteronu u kobiet poprzez wprowadzenie limitu - 5 nanomoli w litrze krwi. Do 26 marca wszystkie lekkoatletki muszą zastosować się do tego postulatu pod rygorem zawieszenia bądź przesunięcia do rywalizacji z mężczyznami. Caster Semenya, która jest najjaskrawszym przykładem takiej osoby, sprzeciwiła się nowym przepisom i zaskarżyła je do Sportowego Trybunału Arbitrażowego w Lozannie.

W sporze z IAAF Semenya dostała bardzo mocne wsparcie płynące z Rady Praw Człowieka ONZ. "Zmuszanie lub nakłanianie kobiet i dziewcząt do niepotrzebnych, upokarzających i bolesnych czynności medycznych, aby mogły one startować w zawodach kobiet, narusza prawa człowieka do niezależności i autonomii ciała” - napisano w komunikacie.

To kolejna niekorzystna opinia uderzająca w regulacje IAAF. Wcześniej podobne zdanie wyrazili m.in. naukowcy na łamach "British Medical Journal".

Caster Semenya - kontrowersyjna biegaczka z RPA

Kobiecość Caster Semenyi jest kwestionowano już od 2009 roku. Biegaczka z RPA miała wtedy 18 lat i zgodziła się na terapię hormonalną. Ostatecznie zrezygnowała z niej, gdy pogorszyły się jej wyniki, a IAAF przez długi czas "zamiatała" problem pod dywan. Powrócono do niego tak naprawdę dopiero po głośnej krytyce środowiska po igrzyskach w Rio.

Trybunał w Lozannie przesunął ogłoszenie werdyktu o miesiąc. Mamy go poznać pod koniec kwietnia.

RadioZET.pl/Przeglą Sportowy/KS

Oceń