Zamknij

"Nie masz odwagi i godności". Rosyjska gwiazda uderza w prezydenta MKOl

09.06.2022 19:34
Maria Łasickiene uderza w prezydenta MKOl
fot. BEN STANSALL/AFP/East News

Maria Łasickiene, gwiazda światowej lekkiej atletyki, trzykrotna mistrzyni świata i mistrzyni olimpijska z Tokio, napisała list otwarty do prezydenta MKOl Thomasa Bacha. Rosjanka w bardzo ostrych słowach domaga się przywrócenie sportowców do międzynarodowej rywalizacji. "Nie wątpię, że nie będziesz miał odwagi i godności, aby zdjąć karę rosyjskim sportowcom" - pisze 29-latka.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski po inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę zarekomendował krajowym komitetom i innym związkom sportowym, by zastanowiły się nad wykluczeniem Rosjan z międzynarodowej rywalizacji. Miało to na celu ochronę sportowców z Ukrainy. W rezultacie większość federacji przychyliła się do tej prośby, a rodacy Władimira Putina stracili możliwość występowania na światowych imprezach.

Rosyjscy sportowcy w większości przypadków nie zgadzają się z postanowieniami organizacji sportowych i powtarzają opinię o niesprawiedliwości oraz o powrocie do sztandarowej zasady ruchu olimpijskiego o niemieszaniu polityki ze sportem. Głosy płynące z kraju zbrodniarza pozostały bez odpowiedzi. Niektórzy z nich powoli tracą cierpliwość i coraz ostrzej domagają się zniesienia sankcji. W czwartek bardzo ostry list otwarty do prezydenta MKOl-u Thomasa Bacha skierowała mistrzyni olimpijska w skoku wzwyż Maria Łasickiene.

Łasickiene chce zniesienia sankcji

"Panie Bach. Nazywam się Maria Łasickiene. Jestem mistrzynią olimpijską w skoku wzwyż z Tokio. Nie jestem pewna, czy mnie znasz, bo na podstawie Twoich ostatnich wypowiedzi i podejmowanym przez Ciebie decyzji jesteś już znacznie bliżej polityki niż sportu" - ironizuje 29-latka z Prochładnego.

W dalszej części zarzuca Bachowi wykluczanie sportowców na podstawie paszportu i stosowanie odpowiedzialności zbiorowej za czyny, których rosyjscy sportowcy się nie dopuścili, a także brak chęci wsłuchania się w ich głos. "Moimi głównymi koleżankami z branży są Ukrainki i nadal nie wiem, co im powiedzieć i jak spojrzeć im w oczy. Oni, ich przyjaciele i krewni doświadczają tego, czego żaden człowiek nie powinien doświadczać. Jestem pewna, że nie tak miało być i żadne dowody nie przekonają mnie, że jest inaczej. Ale nie wiesz tego wszystkiego, wolisz nie zagłębiać się w to, co myślą sportowcy mieszkający w Rosji i jak żyją z tym, co dzieje się w Ukrainie. Gdybyś naprawdę martwił się o los sportowców, nie wymagałbyś od nich wypowiadania się na ten temat, ale próbowałbyś zjednoczyć świat poprzez sport. Ale wybrałeś dla siebie najłatwiejsze rozwiązanie: usunięcie wszystkich na podstawie obywatelstwa" - grzmi Rosjanka.

Łasickiene przekonuje, że kibice kochają sportowców ze względu na ich sukcesy, a nie narodowość. Według niej ruch olimpijski powinien zastanowić się nad... rezygnacją z używania flag i hymnów narodowych podczas zawodów. "To, co zrobiłeś, nie zatrzymało wojny, a wręcz przeciwnie - dało początek nowej, sportowej, której nie da się już powstrzymać" - zauważa.

"Nie wątpię, że nie będziesz miał odwagi i godności, aby zdjąć karę rosyjskim sportowcom. Musiałbyś przyznać, że przez te wszystkie miesiące łamałeś statut MKOl, a statuty międzynarodowych federacji zmieniły się z dokumentów w bezużyteczne papiery. Ale proszę, abyście przestali przenosić odpowiedzialność za to, co dzieje się w świecie sportu z siebie na rzekomą opiekę nad rosyjskimi sportowcami. Prezydent MKOl nie powinien angażować się w takie rzeczy" - kończy lekkoatletka.

RadioZET.pl