Maria Andrejczyk o starcie na MŚ w Doha: "Złamał mi serce i zmotywował"

05.10.2019 14:01
Maria Andrejczyk podsumowała występ na MŚ w Doha
fot. KIRILL KUDRYAVTSEV/AFP/East News

Maria Andrejczyk nie zaliczy do udanych występu na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Doha. Czwarta zawodniczka igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro i rekordzista Polski w rzucie oszczepem nie przebrnęła eliminacji, ale zapowiada, że wyciągnie z tej lekcji wnioski, by za rok na IO w Tokio pokazać się z najlepszej strony.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

W eliminacjach na igrzyskach w Rio Andrejczyk posłała oszczep na odległość 67.11 m i pobiła rekord Polski. W finale zabrakło jej dwóch centymetrów do medalu. Potem przydarzyły się kontuzje, choroba i w efekcie blisko trzy stracone lata. Na dużą imprezę powróciła w tym sezonie, ale MŚ w Doha nie należały do najlepszych w jej krótkiej jeszcze karierze.

Aby dostać się do finału, trzeba było rzucić 63,5 m, a Polka w najlepszej próbie uzyskała 57.68 m i została sklasyfikowana na 22. miejscu. - Jestem zawiedziona, bo psychicznie sobie poradziłam i mentalnie byłam gotowa, ale tym razem coś nie zadziałało w treningach. Fizycznie nie byłam gotowa. Nie było tej eksplozji, szybkości, płynnych ruchów - oceniła.

Maria Andrejczyk podsumowała swój występ na MŚ w Doha

Kilka dni później, już na chłodno, Andrejczyk podsumowała te mistrzostwa. "Doha - tegoroczny start na MŚ był dla mnie lekcją, której bardzo potrzebowałam. Złamał mi serce, pokazał gdzie jestem i zmotywował do walki, którą przyjdzie mi stoczyć przez najbliższe 10 miesięcy" - napisała 23-latka w mediach społecznościowych.

"Jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa, że wyszłam na prostą po kontuzji barku, przełamałam swój strach i swoje wątpliwości... Tak, brakuje mi jeszcze stabilizacji, jest wiele do poprawy technicznie, ale wiem wspólnie z trenerem jak to zrobić" - zapowiedziała. Na koniec podziękowała jeszcze kibicom. "Dajecie mi siłę do tego, bym mogła ponownie podnieść się z kolan" - napisała.

Złoty medal MŚ w Doha w rzucie oszczepem wywalczyła Australijka Kelsey-Lee Barber (66.56 m), a obok niej na podium stanęły Chinki - Shiying Liu oraz Huihui Lyu.

RadioZET.pl/PAP