Zamknij

Maria Andrejczyk jedzie na MŚ z kontuzją. Pech nie opuszcza Polki

12.07.2022 11:51

Maria Andrejczyk, wicemistrzyni olimpijska z Tokio w rzucie oszczepem, przygotowuje się do startu w swoich trzecich mistrzostwach świata. W walce o pierwszy medal na imprezie tej rangi znów mogą przeszkodzić problemy zdrowotne. - Wiem, w którym miejscu jestem i nie ma co ukrywać, że nie jestem w takiej dyspozycji, w jakiej bym sobie życzyła - wyznała w rozmowie z Mateuszem Puką z Wirtualnej Polski Sportowe Fakty.

Maria Andrejczyk jedzie na MŚ z kontuzją
fot. AP/Associated Press/East News

Maria Andrejczyk miała wybitny poprzedni sezon. W maju w Splicie posłała oszczep na odległość 71,40 m i zbliżyła się na 88 cm do rekordu świata. Na igrzyska olimpijskie w Tokio jechała jako murowana faworytka do złota, ale w międzyczasie ponownie przyplątała się kontuzja barku. Mimo urazu reprezentantka biało-czerwonych sięgnęła po srebrny krążek.

- Przyleciałam tutaj walczyć o złoto. Wiem, że zrobiłam wszystko, ale nie jestem zadowolona. Nie odpuszczę, dopóki nie zrealizuję celu - mówiła 26-latka. Przerwa między igrzyskami w Tokio a Paryżem będzie krótsza, bo tylko trzyletnia. Impreza w Japonii była bowiem przełożona przez pandemię COVID-19, ale popularna Majka musi być przede wszystkim zdrowa, aby móc dosięgnąć marzeń. Teraz przed nią inne wyzwanie - zdobycie pierwszego medalu mistrzostw świata.

MŚ w lekkiej atletyce 2022: Maria Andrejczyk kontuzjowana

"Ten sezon jest wyboisty, więcej w nim walki o zdrowie niż o wyniki, ale nie byłabym sobą gdybym nie podjęła wyzwania i nie powalczyła" - napisała Andrejczyk w mediach społecznościowych. Zawodniczka z Suwałk we wtorek poinformowała, że jest w drodze do Stanów Zjednoczonych, gdzie w dniach 15-24 lipca odbędą się MŚ w lekkiej atletyce 2022. Polka doleci do reszty ekipy później z uwagi na treningi w Finlandii.

Swoją myśl oszczepniczka rozwinęła w rozmowie z Mateuszem Puką z Wirtualnej Polski Sportowe Fakty. - Zdaję sobie sprawę, jak ten sezon wygląda w moim wykonaniu. Wiem, w którym miejscu jestem i nie ma co ukrywać, że nie jestem w takiej dyspozycji, w jakiej bym sobie życzyła. Nie mogłabym jednak zrezygnować z wyjazdu na mistrzostwa świata. Lecę do USA, żeby walczyć i aby nie stracić czucia wielkiej imprezy. Wiem już, jak to jest, gdy ma się przerwę w startach w najważniejszych zawodach sezonu i później dużo trudniej wrócić do rywalizacji. Jeśli uda się dobrze rzucić, to będzie ekstra, ale też realnie oceniam swoje szanse - wyznała.

Polka kolejny raz zmaga się z urazem barku. - We wrześniu ubiegłego roku miałam zabieg ostrzyknięcia barku komórkami macierzystymi. Później pracowałam mocno z fizjoterapeutą, ale przez złą periodyzację treningu, ból wrócił bardzo szybko, gdy tylko rozpoczęłam rzuty. Mimo zmiany planów treningowych ból nie ustępuje i utrudnia już nie tylko starty w zawodach, ale także normalne trenowanie. Ostatnie badanie wykazało pęknięcie obrąbka stawowego. Niestety to już norma, bo pierwszą operację barku miałam w 2016 roku i od tego czasu problemy ze zdrowiem mam praktycznie co roku. Niestety i tym razem pech mnie nie ominął - zdradziła.

Mimo problemów 26-latka zapowiedziała walkę o jak najlepsze miejsce. Realnie oceniła jednak swoje szanse. - Kiedy jedzie się na zawody a szczególnie takiej rangi jak mistrzostwa świata, na których startuje się dla Polski, z orzełkiem na piersi, to jedzie się po to, aby walczyć. Nie zakładam planu minimum, ani maksimum. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby zaprezentować się jak najlepiej i to jest jedyne, co mogę obiecać - podkreśliła.

Według programu MŚ w lekkiej atletyce 2022 w Eugene i Portland kwalifikacje rzutu oszczepem kobiet mają się rozpocząć w nocy ze środy na czwartek 20/21 lipca (grupa A rozpocznie o godz. 0:20, grupa B o 1:50).

loader

RadioZET.pl/WP Sportowe Fakty