Zamknij

Polki osłabione pojadą na HMŚ. "Żelazna" członkini sztafety kontuzjowana

21.02.2022 16:41
Małgorzata Hołub-Kowalik kontuzjowana
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER/EastNews

Małgorzata Hołub-Kowalik z powodu kontuzji stopy straci pierwszą część sezonu i nie pojedzie na marcowe, halowe mistrzostwa świata w Belgradzie. Mistrzyni i wicemistrzyni olimpijska z Pekinu po raz pierwszy od dziewięciu lat opuści docelową imprezę.

Małgorzata Hołub-Kowalik od kilku lat jest jedną z najważniejszych zawodniczek w sztafecie 4x400 m, zwanej popularnie "Aniołkami Matusińskiego". W ostatnim okresie, nawet w sezonie olimpijskim, z urazami zmagały się jej koleżanki - Justyna Święty-Ersetic, Anna Kiełbasińska czy Iga Baumgart-Witan, a ona zawsze była do dyspozycji szkoleniowca na najważniejsze imprezy. I zawsze była bardzo pewnym elementem drużyny, która od 2015 roku regularnie zdobywa medale igrzysk, mistrzostw świata i Europy, zarówno w hali, jak i na stadionie.

W tym roku lekkoatletów czekają dwa wielkie wyzwania - w marcu odbędą się halowe mistrzostwa świata w Belgradzie, gdzie biało-czerwone będą broniły srebrnego krążka, oraz mistrzostw świata w Eugene, które zaplanowano na lipiec. Już teraz wiadomo, że na serbskie zmagania Aleksander Matusiński będzie musiał poszukać zastępstwa dla 31-letniej koszalinianki.

Małgorzata Hołub-Kowalik kontuzjowana

"Jak pewnie zauważyliście, sezon halowy trwa w najlepsze, a mnie tam nie widać. Niestety ból stopy w dalszym ciągu nie pozwala mi na bieganie" - napisała Małgorzata Hołub-Kowalik na Instagramie. "Pierwszy raz od 2013 roku nie wystartuję na docelowej imprezie i nie pobiegnę w sztafecie z moimi dziewczynami… Jeszcze trudno mi się z tym pogodzić… Tyle lat zawsze byłam w tej drużynie..." - dodała. W rozmowie z WP Sportowymi Faktami zdradziła, że od trzech tygodni nie może trenować na bieżni.

Wyraziła przy tym przekonanie, że jej koleżanki wrócą z Belgradu z kolejnym medalem. "Całym sercem będę wspierać moje kochane dziewczynki! Są w takiej formie, że nikt na świecie ich nie zatrzyma. Mi pozostaje wierzyć, że w sezonie letnim wrócę silniejsza i dołączę do tego teamu" - podkreśliła.

I chyba nie są to słowa oraz oczekiwania na wyrost. Anna Kiełbasińska w jednym z pierwszych startów w tym sezonie pobiła halowy rekord Polski, Natalia Kaczmarek na mityngu w Metz ustanowiła rekord życiowy i po raz pierwszy w karierze pokonała dwa okrążenia hali w czasie poniżej 52 s (51:58), a są jeszcze m.in. Iga Baumgart-Witan, Justyna Święty-Ersetic i Kornelia Lesiewicz. Ostatniego słowa na pewno nie powiedziały jeszcze Patrycja Wyciszkiewicz-Zawadzka oraz Aleksandra Gaworska. W ostateczności zawsze można liczyć na płotkarkę Joannę Linkiewicz.

RadioZET.pl/WP Sportowe Fakty