Ewa Swoboda oburzona zachowaniem organizatorów: Zabierają nam intymność

Maciej Walasek
30.09.2019 19:46
Ewa Swoboda
fot. PAP/EPA

Ewa Swoboda zwróciła uwagę na kamery zainstalowane w blokach startowych przez organizatorów mistrzostw świata w Doha. W rozmowie z portalem sport.pl, sprinterka reprezentacji Polski powiedziała wprost, że zawodniczkom zabierana jest intymność.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Doha jedną z nowinek technologicznych są kamery zamontowane w blokach startowych. Mimo że rozwiązanie podoba się kibicom, zawodniczki mają inne zdanie na ten temat.

- O Jezu! Daj spokój, jestem totalnie na nie – skomentowała nowinkę Swoboda w wywiadzie dla serwisu sport.pl. - Faceci pewnie mają to gdzieś, ale kobiety nie. Rozmawiałyśmy o tym, to nas spina – dodaje.

- Ciekawe, czy w rozwój tych kamer była zaangażowania jakaś kobieta. Nie sądzę – dodała Gina Lueckenkemper, sportsmenka z Niemiec. Reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów złożyła protest w tej sprawie. Niemcy obawiają się, że poza nagraniami, które otrzymują widzowie, realizatorzy mogą też wykorzystać inne ujęcia np. z momentu przygotowywania się do startu.

- Jak chodzimy koło bloków, to się schylamy, różne rzeczy robimy i ja ciągle myślałam o tym, że wszystko mi widać, na przykład pupę. No jak się skupić w takich warunkach? To jest szokujące – podkreśla Ewa Swoboda.

MŚ w Doha: Runda honorowa przy pustych trybunach. Smutne obrazki [ZDJĘCIA]

MŚ w Doha: Zawodniczki oburzone nowinką, IAAF odpowiada

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. IAAF wyjaśniło, że zdjęcia z kamer są usuwane po 24 godzinach.

- Chcemy jak najlepiej uchwycić dramaturgię, pokazać wybuch energii u biegaczy ruszających z bloków. Czuliśmy, że widzom tego brakuje – przekonywało Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych.

- Mam nadzieję, że takie kamerowanie już się nie powtórzy. Niech sobie będą kamery gdzieś za naszymi głowami, plecami, ale nie między nogami, bo tak zabiera się nam intymność i skupienie – zakończyła Swoboda.

RadioZET.pl/sport.pl