MŚ w Doha: Smród, grzyb i brak zimnej wody - tak mieszkają polscy lekkoatleci

28.09.2019 11:45
Trudne warunki mieszkaniowe Polaków na MŚ w Doha
fot. PAP/EPA

Grzyb na ścianach, tylko ciepła woda w kranach, nieprzyjemny zapach, niedziałający internet i słabe warunki żywieniowe – tak zakwaterowani są polscy lekkoatleci w trwających w Dausze mistrzostwach świata.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W tym samym hotelu zakwaterowani są m.in. Szwajcarzy, Włosi, Bułgarzy czy Węgrzy. Pokoje są różne. Jedni mają warunki całkiem dobre, ale narzekają jedynie na stołówkę, inni z kolei brzydzą się nawet wziąć kąpiel, bo w łazienkach jest tak brudno.

Zobacz także

- Gdy przyjeżdża się do Kataru, człowiek nastawia się na luksusy, a tu zderzyliśmy się z mało przyjemnymi warunkami. Organizacja też nie jest najlepsza. Po przyjeździe był chaos. Trzeba było długo czekać w recepcji. Nie ma internetu, trudno skontaktować się z rodziną. Jedzenie nie jest jakieś super, ale da się na tym żyć. W kranie jest ciepła woda, nie ma zimnej, nie ma wody butelkowej. W pierwszych dniach byliśmy skazani sami na siebie. Widać, że organizatorzy nie dają do końca rady – powiedziała Anna Sabat.

Półfinalistka mistrzostw świata w biegu na 800 m wspomniała, że nawet na zwykłych mityngach w Polsce warunki mieszkaniowe i żywieniowe są lepsze. - Tu nawet strach wejść na klatkę schodową, bo taki tam jest grzyb.

Lekkoatletyczne MŚ w Doha: Kiedy startują Polacy? Sprawdź PROGRAM zawodów

Prawdą jest, że pokoje w wielkim, składającym się z czterech wież hotelu Ezdan są bardzo różne. Im wyżej ktoś mieszka, tym lepszy jest standard pokoi.

Warunki mieszkaniowe Polaków  na MŚ w Doha

- Na pewno warunki odbiegają od tego, co widzieliśmy na stronie internetowej, ale przyjechałam tu na zawody, a nie na wakacje. Oczywiście mogłoby być lepiej, ale nie przejmuję się tym. – zaznaczyła młociarka Joanna Fiodorow.

Faktycznie zdjęcia w internecie znacznie odbiegają od tego, co zastaje się na miejscu. Zamiast ekskluzywnego hotelu, spotyka się obiekt, który w wielu miejscach wymaga już remontu.

- Nie narzekam, chociaż faktycznie nie jest to najlepszy hotel, w jakim nas zakwaterowano. Najsłabiej jest z jedzeniem, bo trudno jest coś sobie dobrać – przyznała brązowa medalistka ostatnich MŚ w skoku wzwyż Kamila Lićwinko.

Mistrzostwa świata w Doha 2019 potrwają do 6 października. Polskę reprezentuje 44-osobowa grupa lekkoatletów.

RadioZET.pl/PAP/KS