Lekkoatletyczne MŚ w Doha: Norwegowie pożyczają ubrania od skoczków i biegaczy narciarskich

24.09.2019 10:39
Norwegowie zabierają na MŚ w Doha zimowe ubrania
fot. AFP/EAST NEWS

Członkowie reprezentacji Norwegii na lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Katarze (27 września - 6 października) poproszeni zostali o zabranie puchowych kurtek, czapek i szalików.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

Powodem są ogromne różnice pomiędzy temperaturą na zewnątrz i w klimatyzowanych pomieszczeniach, co może grozić przeziębieniem.

- Temperatura na zewnątrz wynosi 35-40 stopni w cieniu, natomiast klimatyzacje są zwykle nastawione na 20 stopni. Ryzyko przeziębienia dla osób nieprzyzwyczajonych do tego systemu jest bardzo duże, a nawet najdelikatniejsze może wypłynąć na wyniki lub nawet sam start. W Dausze jest większe ryzyko, że zamarzniemy niż śmierci z powodu ekstremalnego upału” - powiedział Gjert Ingebrigtsen, ojciec i trener trzech mistrzów Europy na 1500 metrów - Henrika (2012), Filipa (2016) i Jakoba (2018).

Lekkoatletyczne MŚ w Doha 2019: Transmisja TV i online. Gdzie oglądać?

Wyjaśnił, że podczas rozgrzewki w niespotykanym dla Norwegii upale rozgrzani zawodnicy później przebywają w pomieszczeniach „call room”, w których oczekują na prezentację i wyjście na start. - Tam odczuwa się wręcz mróz, a każda minuta sprawia wrażenie wieczności - zauważył.

Norwegowie pożyczają ubrania od skoczków i biegaczy narciarskich

Karoline Bjerkeli Groevdal, która wystartuje na 3000 metrów z przeszkodami powiedziała, że otrzymała ścisłe wytyczne, aby w klimatyzowanych pomieszczeniach zakładać puchową kurtkę i czapkę, a najlepiej dłuższy płaszcz, aby chronił też nogi przed dramatyczną zmianą temperatury. Takie okrycia używane przez skoczków narciarskich zabierze ze sobą ekipa Norwegii, jak również szczególnie ważne... nauszniki, pożyczone od reprezentacji w biegach narciarskich i biathlonie.

- Doszło do paradoksu, ponieważ jadąc w jedno z najcieplejszych miejsc świata zabieramy stroje zimowe - zaznaczył kierownik reprezentacji Norwegii Erlend Slokvik.

RadioZET.pl/PAP/KS