Zamknij

Lekkoatletyczne MP: Joanna Jóźwik wraca na szczyt, 17-latek bohaterem dnia

30.08.2020 21:36
Krzysztof Różnicki mistrzem Polski
fot. PAP

17-letni Krzysztof Różnicki w biegu na dystansie 800 m i Barłomiej Stój w rzucie dyskiem sprawili niespodzianki i zwyciężyli w ostatnim dniu mistrzostw Polski w lekkiej atletyce we Włocławku. Po pięciu latach złoty medal na 800 m odzyskała Joanna Jóźwik.

W ostatnim dniu krajowego czempionatu zawodnicy rywalizowali z każdą minutą przy coraz mocniejszym deszczu. Ostatnie konkurencje rozgrywane były już przy prawdziwej ulewie, co utrudniało zadanie szczególnie lekkoatletom w konkurencjach technicznych. Nie przeszkodziło to jednak Michałowi Haratykowi, który uzyskał w najlepszej próbie 20,64 i po raz trzeci został mistrzem kraju.

- Po trzeciej kolejce już nie ryzykowałem wchodzenia do koła, bo było naprawdę niebezpiecznie, a prowadziłem. Nie chciałem doznać kontuzji, bo w takich warunkach o to nie trudno. Nie fiksuję się na temacie igrzysk olimpijskich w Tokio, ale wiadomo, że do tej imprezy przygotowują się wszyscy. Udało mi się w tym roku pchnąć już naprawdę daleko, ale jasne, że są rezerwy i ciężką pracą sporo można poprawić - powiedział po wygranej zawodnik KS Sprint Bielsko-Biała.

Lekkoatletyczne MP 2020: WYNIKI trzeciego dnia

Wśród pań w tej konkurencji zwyciężyła z najlepszym wynikiem w sezonie - 18,09 - Paulina Guba (AZS UMCS Lublin).

Bartłomiej Stój drugi rok z rzędu pogodził faworytów w rzucie dyskiem osiągając 63,05. Dalej nie byli w niedzielę w stanie rzucić ani Robert Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki) - 62,48, ani Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław) - 60,15.

- Wiadomo, że konkurs w tych warunkach był nieco loteryjny, ale udało mi się trafić przez moment na nieco lepsze warunki i dysk poleciał dość daleko. Cieszę się z tego sukcesu, bo czułem na treningach, że mogę się dobrze zaprezentować we Włocławku - podkreślił Stój.

Kolejne złote medale do swoich pokaźnych kolekcji dołożyli na dystansach 100 i 110 m ppł Karolina Kołeczek (AZS UMCS Lublin) i Damian Czykier (Podlasie Białystok).

- Przez problemy zdrowotne zabrakło mi w tegorocznych przygotowaniach odpowiedniej liczby dłuższych dystansów. Szybkość jest, ale nie ma wytrzymałości. Musimy nad tym popracować przed rokiem olimpijskim, żebym znów był w dyspozycji takiej jak zimą, bo przecież pod dachem prezentowałem się świetnie - wskazał Czykier, który wygrał czasem 13,92.

Kołeczek zwyciężyła wynikiem 13,04, ale podkreśliła, że dokucza jej ból stopy.

- Miałam w głowie to, że nie jestem zupełnie zdrowa. Ten kłopot wpływa na moje tegoroczne rezultaty. Muszę się doleczyć i wrócić mocniejsza - podkreśliła zawodniczka AZS UMCS Lublin, która tym startem zakończyła sezon.

Lekkoatletyczne MP: Jóźwik i Różnicki mistrzami na 800 m

Po pięciu latach na najwyższy stopień podium MP wróciła na dystansie 800 m Joanna Jóźwik (AZS AWF Katowice). To nie ona jednak a 17-letni Różnicki (GKS Cartusia Kartuzy) sprawił jedną z największych niespodzianek tegorocznych MP.

Dzień po swoich 17. urodzinach zostawił w pokonanym polu zarówno Michała Rozmysa, jak i Mateusza Borkowskiego.

- Trenowałem piłkę nożną i długi czas łączyłem to z bieganiem. Od 2,5 roku skupiam się na średnich dystansach. Start do poważnej kariery lekkoatletycznej mam kapitalny, ale wiem, nad czym muszę pracować i cały czas chcę się rozwijać. Dziś od początku udało mi się wypełnić moją realizację biegu, a na 100 ostatnich metrach czuję się bardzo mocny i wiedziałem, że mogę to wygrać - mówił mistrz Polski w biegu na 800 m, który do Marcina Lewandowskiego i Adama Kszczota zwraca się na "pan".

Na dystansie 200 m złote medale zdobyli Marlena Gola (KS Podlasie Białystok) - 23,64 oraz Łukasz Krawczuk (WKS Śląsk Wrocław) - 21,18. Dla specjalisty od dwukrotnie dłuższego dystansu ten wynik jest rekordem życiowym.

Najlepszym skoczkiem w dal tego sezonu na krajowym podwórku okazał się Mateusz Jopek (AZS AWF Wrocław) - 7,82. W kobiecej rywalizacji zwyciężyła jego koleżanka klubowa Joanna Kuryło - 6,35.

W biegu rozstawnym 4×400 m triumfowali zawodnicy RKS-u Łódź (w składzie z Adamem Kszczotem) i biegaczki AZS AWF Wrocław.

Mistrzostwa Polski we Włocławku stały się w obliczu pandemii koronawirusa, przełożenia igrzysk olimpijskich oraz odwołania mistrzostw Europy imprezą docelową dla wielu lekkoatletów. Wszyscy zgodnie podkreślali, że doping, jaki zgotowali im kibice, zapamiętają na długo, bo w tym sezonie nie było zbyt wielu okazji do rywalizacji z udziałem fanów.

RadioZET.pl/PAP