Zamknij

Karolina Kołeczek: Mam nadzieję, że przełożą igrzyska [WYWIAD]

20.03.2020 17:55
Karolina Kołeczek
fot. Lukasz Szelag/REPORTER/EastNews

Karolina Kołeczek, mistrzyni Polski w biegu na 100 metrów przez płotki, przyznała, że najkorzystniejszą decyzją dla sportowców byłoby przełożenie igrzysk olimpijskich w Tokio 2020 na październik. Ze względu na stan zagrożenia epidemicznego w kraju nie ma aktualnie możliwości prowadzenia "normalnych" treningów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

We wtorek Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) przekazał, że nie zamierza jeszcze podejmować "drastycznych decyzji" o przesunięciu lub odwołaniu igrzysk olimpijskich. Niestety z powodu pandemii koronawirusa przerwano lub anulowano część kwalifikacji, co stwarza problemy z wyłonieniem uczestników najważniejszej imprezy czterolecia.

W tym samym oświadczeniu MKOl zachęca sportowców do "kontynuowania przygotowań do igrzysk najlepiej jak potrafią", tak, jakby miały one odbyć się zgodnie z planem, czyli na przełomie lipca i sierpnia. O tym, czy jest to realny scenariusz oraz o propozycji szefa World Atlethics Sebastiana Coe, który zasugerował możliwość przełożenia Tokio 2020 na jesień, porozmawialiśmy z czołową polską płotkarką, półfinalistką mistrzostw świata w Dausze Karoliną Kołeczek.

Karolina Kołeczek: Nie ma szans, by przygotować formę na lipiec

Krzysztof Sobczak, RadioZET.pl. Jak się Pani odnajduje w nowej, bezprecedensowej sytuacji? Widziałem w mediach społecznościowych, że skupia się Pani na treningu siłowym.

Karolina Kołeczek: Przebywam teraz w Lublinie. Jestem związana z tutejszym klubem, ale ze względu na sytuację trenuję głównie w domu na siłowni i po prostu czekam, jak się sytuacja rozwinie. Liczę, że wkrótce wszystko się uspokoi. Najgorsze jest to, że nie wiemy, jak długo to będzie trwało, ale mam nadzieję, że Polski Związek Lekkiej Atletyki oraz Ministerstwo Sportu jakiś plan dla nas przygotują i za te dwa tygodnie będziemy mogli zacząć w miarę normalnie trenować.

Na razie nie ma żadnych konkretnych decyzji w sprawie igrzysk olimpijskich. Na ten moment są zgodnie z planem, mają zacząć się 24 lipca i do tego dnia musimy się przygotowywać.

A w tych warunkach jest to w ogóle możliwe?

Jest trudno powiem szczerze. Robię trening zastępczy - to są głównie ćwiczenia stabilizacyjne, motoryczne, ale nie mam na razie możliwości biegania.

MKOl jest zdeterminowany, by Tokio 2020 odbyło się zgodnie z planem, tymczasem Sebastian Coe, szef World Athletics, przyznał, że będzie trudno zrealizować ten plan. Jego zdaniem, igrzyska można przesunąć, ale nie na przyszły rok, a na jesień tego roku.

Uważam, że byłaby to rozsądna decyzja. Moim zdaniem te igrzyska powinny odbyć się w październiku, tym bardziej, że teraz najważniejsze jest zdrowie - nasze, naszych rodzin, generalnie wszystkich. W tych warunkach nie ma możliwości, by przygotować się do igrzysk w lipcu, taka szansa natomiast istnieje, gdyby zawody odbyły się kilka miesięcy później. Przypominam, że zeszłoroczne MŚ odbyły się w październiku i mieliśmy bardzo dobre wyniki.

Mistrzyni olimpijska wściekła na działania MKOl: "Narażają nas"

Zastanawiam się, do kiedy MKOl musi podjąć decyzję, by igrzyska w lipcu miały sens. Ile czasu potrzebuje Pani, by przygotować szczyt formy?

Myślę, że ok. trzech miesięcy. Ja jestem cały czas w ruchu, więc też nie będzie tak, że będę zaczynać od początku, ale mam nadzieję, że igrzyska przełożą, dla dobra całej ludzkości, bo czasu jest coraz mniej, a ten wirus cały czas się rozprzestrzenia.

Dobrze, że - przynajmniej - MKOl kategorycznie odrzuca możliwość przeprowadzenia igrzysk bez publiczności.

To prawda, igrzyska bez publiczności nie mają prawa się odbyć.

Ministerstwo pomoże sportowcom. Trwają prace nad specustawą

Przy okazji koronawirusa cierpi cały sport, także finansowo. Czy w tym aspekcie jest Pani zabezpieczona w jakiś sposób?

Teraz najważniejszy jest spokój, wszystko zmierza ku dobremu. Mamy nadzieję, że w przyszłym tygodniu będą jakieś decyzje z ministerstwa, bo wiadomo, że na razie wszystkie zgrupowania są odwołane. Póki co realizujemy taki trening, jaki jesteśmy w stanie przeprowadzić w warunkach kwarantanny domowej. Przy okazji apeluję do wszystkich, by pozostali w domach i stosowali się do zaleceń.

***

Pandemia koronawirusa rozpoczęła się w Wuhan (Chiny) i ogarnęła cały świat. Na COVID-19 wywołany wirusem SARS-CoV-2 zachorowało ponad 200 tysięcy osób, a liczba zmarłych dochodzi już do 9 tysięcy. W Polsce potwierdzono 411 przypadków i pięć zgonów.

Koronawirus w Polsce – najnowsze dane, co trzeba wiedzieć?

Krzysztof Sobczak