Zamknij

Nie wszystko jest na pokaz. Iga Baumgart-Witan o hejcie i wojnie w Ukrainie

04.03.2022 08:59
Iga Baumgart-Witan o hejcie i wojnie w Ukrainie
fot. Lukasz Szelag/REPORTER/EastNews

Nie wszystko jest i musi być na pokaz, nie wszyscy muszą publikować wpisy o wojnie w Ukrainie, by pokazać, że coś robią w tej sprawie. Niestety nie wszyscy to rozumieją. Kilka dni temu tę kwestię próbował wyjaśnić Halvor Egner Granerud, teraz głos w sprawie zabrała Iga Baumgart-Witan, która również otrzymała wiadomość od hejtera.

- Jeżeli nie doświadczyliście tego wszystkiego, co się tu dzieje, nie zrozumiecie, jakie to uczucie, gdy wychodzicie z siostrą do supermarketu, a gdzieś niedaleko spadają bomby, słychać ten dźwięk i trwa całe to wielkie szaleństwo - mówiła 21-letnia tenisistka Dajana Jastremska, która z dnia na dzień wraz z 15-letnią siostrą Ivaną musiała uciekać z Odessy, pozostawiając w swoim rodzinnym mieście rodziców. Wojna w Ukrainie jest dramatem całych rodzin, bo to ludność cywilna zawsze najbardziej cierpi na działaniach zbrojnych agresora, w tym przypadku Federacji Rosyjskiej rządzonej autorytarnie przez Władimira Putina przy współpracy z białoruskim dyktatorem Aleksandrem Łukaszenką.

Świat solidaryzuje się z Ukrainą. Rosyjscy oligarchowie są (lub byli) właścicielami bądź mają (a raczej mieli) pakiet większościowy w kilku europejskich klubach piłkarskich, w tym w Chelsea, Evertonie, AS Monaco, PAOK-u Saloniki, w którym do niedawna występował reprezentant Polski Karol Świderski czy Vitesse Arnhem. W związku z sankcjami ich majątek został skonfiskowany, zablokowany lub zamrożony, co np. Romana Abramowicza skłoniło do sprzedaży "The Blues". Rosyjscy i białoruscy zawodnicy są izolowani, nie mogą uczestniczyć w rozgrywkach FIFA, UEFA, FIVB, CEV czy brać udziału w zawodach FIS, IBU, ISU. Z drugiej strony sportowcy z Ukrainy i z całego świata, także z Polski, pomagają, jak mogą i wspierają  naszego sąsiada ze wschodu. Niestety nawet w tak trudnym okresie zdarzają się osoby, które hejtują innych tylko za to, że nie umieszczą na Instagramie czy Twitterze postu o tematyce wojennej.

Hejt w czasie wojny w Ukrainie

"Nie piszesz o wojnie, narażasz się na hejt" - napisaliśmy przed kilkoma dniami w reakcji na wpis mistrza olimpijskiego w skokach narciarskich Mariusa Lindvika, który przekazał, że otrzymuje wiadomości od nienawistnych osób właśnie ze wskazanego powyżej powodu. W obronie swojego kolegi z norweskiej kadry stanął Halvor Egner Granerud, który w prostych słowach starał się wyjaśnić, że życie nie kończy się w mediach społecznościowych, a brak wpisu nie oznacza braku empatii.

"Atakowanie kogoś tylko za to, że publicznie nie zabrał głosu na temat wojny w sytuacji, gdy jego zawodem i marzeniem jest jak najdalej dolecieć na skoczni, nie jest w porządku. Byliśmy współlokatorami w Lahti i większość naszych rozmów dotyczyła informacji i okropności, z jakimi wiąże się wojna w Ukrainie. Nie mamy żadnego przeszkolenia medialnego ani edukacji geopolitycznej, a to trudny temat, daleki od skoków narciarskich" - pisał zdobywca Kryształowej Kuli w sezonie 2020/2021. Dodał, że trzeba ważyć słowa i brać za nie odpowiedzialność, zwłaszcza wtedy, gdy nie czujemy się dobrze w danej tematyce.

Wcześniej podobną wiadomość od internetowego hejtera otrzymała również Iga Baumgart-Witan. "A wiecie, że nie można pisać o niczym innym niż wojna?" - wyznała. Mistrzyni i wicemistrzyni olimpijska z Tokio, po słowach Lindvika i Graneruda, ale także po tym, co spotyka trenera personalnego Daniela "Quczaja" Kuczaja, postanowiła rozwinąć swoją myśl.

Iga Baumgart-Witan o hejcie w czasie wojny

"Nie wiem, skąd w niektórych ludziach tyle jadu! Ja na szczęście dostałam tylko jedną wiadomość, że powinna się wstydzić, wrzucać normalne zdjęcia na Instagram. Ale widziałam, co pisali ludzie np. do Daniela Qczaja Kuczaja i aż przykro mi było, że ludzie w takich chwilach jeszcze na siebie potrafią warczeć!" - napisała lekkoatletka. "Kochani, to, że nie wstawiam postów z flagą Ukrainy, naprawdę nie znaczy, że nie płaczę przed TV, patrząc na wiadomości. Nie macie pojęcia o tym, co wielu z nas robi na co dzień poza Instagramem i w jak wiele akcji się angażujemy, gdzie wpłacamy pieniądze i deklarujemy pomoc i swój dom! Ja po prostu nie czuję potrzeby wrzucać zdjęć ze łzami w oczach, bo to nic nie zmieni. Liczy się realna pomoc. Solidarni z Ukrainą" - dodała.

Iga Baumgart-WItan o hejcie
fot. Iga Baumgart-WItan/InstaStory

Iga Baumgart-Witan jest wybitną lekkoatletką, ale też żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej.

We wskazanym linku podpowiadamy, jak możecie pomóc ofiarom wojny w Ukrainie.

RadioZET.pl/Instagram/Eurosport