Iga Baumgart-Witan na szkoleniu Wojsk Obrony Terytorialnej. Sprinterka odpowiada na hejt

Krzysztof Sobczak
01.04.2019 14:00
Iga Baumgart-Witan
fot. Lukasz Szelag/REPORTER/EastNews

Iga Baumgart-Witan, złota medalistka mistrzostw Europy w sztafecie 4x400 m, rozpoczęła szkolenie w 8. Kujawsko-Pomorskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. Taka decyzja nie spodobała się części kibiców. Sprinterka postanowiła odpowiedzieć na hejt.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W ostatnim okresie do wojska dołączyły m.in. Sofia Ennaoui, Paulina Guba oraz koleżanki Igi ze złotej sztafety Małgorzata Hołub-Kowalik i Justyna Święty-Ersetic. Baugart-Witan nie odbyła jednak stosownego szkolenia, dlatego nie mogła złożyć przysięgi i musiała poszukać innej drogi, jeśli chciała np. startować w zawodach wojskowych. Tę szansę dają jej Wojska Obrony Terytorialnej.

Zobacz także

Część fanów nie zrozumiała jej decyzji i zarzuciła "upolitycznianie sportu" oraz popieranie PiS-u; WOT były bowiem flagowym pomysłem byłego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Baumgart-Witan nie pozostała obojętna na te głosy.

Iga Baumgart-Witan odpowiada na hejt

"Odnosząc się do hejtu ze strony niektórych osób, jak bardzo się na mnie zawiedli, a ja jak bardzo się sprzedałam... chciałabym napisać, co mnie skłoniło do pójścia w kierunku wojska i obrony terytorialnej" - rozpoczyna swój wpis na Facebooku.

"Po pierwsze ubiegałam się o szkolenie wojskowe wraz z innymi sportowcami, aby później móc dołączyć do Wojskowego Zespołu Sportowego i móc startować na zawodach nie tylko jako Bydgoszczanka i Polka, ale również jako Szeregowa m.in. na Wojskowych Mistrzostwach Świata, czy Igrzyskach Wojskowych, które odbędą się w tym roku w Chinach. Niestety z przyczyn niezależnych ode mnie nie odbyłam stosownego szkolenia, nie złożyłam przysięgi wojskowej, a co za tym idzie nie zostałam żołnierzem" - tłumaczy.

"O tej sytuacji dowiedziały się osoby bardzo mi życzliwe i zaproponowali szkolenie w WOT, zostałam bardzo ciepło przyjęta, pomogli mi z każdej możliwej strony, aby dopełnić wszelkich formalności i móc wstąpić w szeregi Terytorialsów" - kontynuuje.

Baumgart-Witan wyjaśniła ponadto, że na razie przechodzi wstępne szkolenie, a nie jest jeszcze żołnierzem WOT.

"Nie mam etatu w WOT, do tego jeszcze daleka droga, każdy, kto pisze tak okropne słowa o osobach, które postanowiły wejść do struktur terytorialsów powinien puknąć się prosto w głowę! Ja uważam, że jest to fantastyczna inicjatywa i bardzo potrzebna w tych czasach! Ci ludzie nie są tam dla pieniędzy a z potrzeby pomocy swoim, działamy na terenie, gdzie mieszkamy, jesteśmy lokalnymi patriotami i w czasie pokoju będziemy służyć naszemu województwu, miastu i okolicy!" - kończy.

RadioZET.pl/KS