Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Niesamowity bieg Polek po złoty medal. Popis biało-czerwonych [WIDEO]

12.05.2019 18:47
sport

Polki zwyciężyły w sztafecie 4x400 m podczas światowych zawodów IAAF w Jokohamie. Zespół mieszany na 4x400 m, który w sobotę ustanowił rekord Europy, w finale zajął piąte miejsce. Obie drużyny wywalczyły kwalifikacje na mistrzostwa świata w katarskiej Dausze.

polska sztafeta pań fot. Twitter

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zwycięstwo pań na 4x400 m to pierwszy triumf polskiego zespołu w nieoficjalnych mistrzostwach świata sztafet - rozgrywanych po raz czwarty. Podopieczne trenera Aleksandra Matusińskiego uzyskały najlepszy w tym roku wynik w Europie - 3.27,49. W finale w Jokohamie pobiegły w składzie: Małgorzata Hołub-Kowalik, Patrycja Wyciszkiewicz, Anna Kiełbasińska i Justyna Święty-Ersetic. Z międzyczasów na poszczególnych zmianach wynika, że po raz kolejny - tak jak w sobotę w eliminacjach - świetną dyspozycję zaprezentowała Wyciszkiewicz.

Wszystkie Polki biegły jednak wspaniale, a kluczowym momentem biegu było przekazanie pałeczki przez Kiełbasińską kończącą trzecią zmianę, która wyprowadziła biało-czerwone na pierwsze miejsce. Niezwykle doświadczona Świety-Ersetic, indywidualna mistrzyni Europy z Berlina, nie dała się Jamajce i na finiszu pokonała zarówno reprezentantkę tego kraju, jak i Amerykankę. Polki wywalczyły kwalifikację na mistrzostwa świata w Dausze(28 września - 6 października). Drugie miejsce w Japonii zajęły Amerykanki - 3.27,65, a trzecie Włoszki - 3.27,74.

Dotychczas najwyższe miejsca Polaków w World Relays to drugie pozycje sztafety 4x400 kobiet dwa lata temu oraz 4x800 kobiet i mężczyzn w 2015 i 4x800 panów w 2014 roku.

IAAF: Dzielna walka biało-czerwonych

Z racji bardzo napiętego programu zawodów Polska musiała w sztafecie mieszanej 4x400 metrów wystawić eksperymentalny skład. Finał tej konkurencji wypadał bowiem pół godziny po finale żeńskiej sztafety 4x400 m i kilkadziesiąt minut po finale B, w którym startowała męska sztafeta 4x400 m. Polacy walczyli dzielnie i zajęli piąte miejsce. Przemysław Waściński, Małgorzata Hołub-Kowalik, Justyna Saganiak i Patryk Dobek uzyskali czas 3.20,65. Zwyciężyli Amerykanie z rezultatem 3.16,43.

W sobotę w eliminacjach Polacy ustanowili rekord Europy wynikiem 3.15,46. Wówczas biegli jednak w zdecydowanie silniejszym składzie - Kajetan Duszyński, Patrycja Wyciszkiewicz, Justyna Święty-Ersetic i Karol Zalewski. Ta sztafeta, podobnie jak 4x400 pań, wywalczyła kwalifikację na mistrzostwa świata w Dausze.

Sztuka ta nie udała się męskiej sztafecie 4x400 metrów. Polacy biegnący w niedzielę w finale B, z którego kwalifikacje wywalczyły dwa najlepsze zespoły, zajęli odległe siódme miejsce. Czas Kajetana Duszyńskiego, Dariusza Kowaluka, Tymoteusza Zimnego i Karola Zalewskiego to 3.05,91. Teraz biało-czerwoni, którzy w tej sztafecie są aktualnymi halowymi mistrzami świata, muszą szukać promocji na MŚ przez ranking światowy. Obecnie są w nim siódmi, a kwalifikację wywalczy sześć zespołów. Taka sama droga czeka obie krótkie sztafety 4x100, które w sobotnich eliminacjach zgubiły pałeczkę.

W finale A rywalizacji panów w sztafecie 4x400 m wygrał Trynidad i Tobago. Złote medale nieoficjalnych mistrzostw świata w sztafetach w biegach rozstawnych 4x100 m zdobyli Brazylijczycy i Amerykanki.

W sztafetach 4x200 metrów, w których Polacy nie startowali, najlepsi w Jokohamie okazali się Amerykanie i Francuzki.

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń