Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Gerd Kanter trenerem Piotra Małachowskiego i Roberta Urbanka

08.11.2018 18:05

Estończyk Gred Kanter został nowym trenerem Piotra Małachowskiego i Roberta Urbanka. Jeszcze w poprzednim sezonie panowie rywalizowali o medale największych imprez, a teraz będą współpracować, by za dwa lata Polacy stanęli na podium igrzysk olimpijskich w Tokio.

Piotr Małachowski zmienia trenera fot. Lukasz Szelag/REPORTER/EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kanter wie, jak smakuje olimpijskie złoto, bo to on stanął na najwyższym stopniu podium w Pekinie w 2008 roku. Drugi był... Małachowski. Cztery lata później w Londynie Estończyk sięgnął po brąz, a Polak musiał zadowolić się 5. miejscem.

W Rio de Janeiro Piotr Małachowski miał zdobyć złoto. Był wielkim faworytem i wszystko przebiegała zgodnie z planem aż do ostatniej serii. Wtedy Christoph Harting wykonał próbę życia, pobił swój rekord i zepchnął reprezentanta biało-czerwonych na 2. pozycję.

W dwuletnią drogę do IO w Tokio Małachowski wyruszy z nowym trenerem, 39-letnim Gerdem Kanterem, który we wrześniu tego roku zakończył sportową karierę i nie ma doświadczenia w prowadzeniu zawodników. Tym samym 20-letnia współpraca z trenerem Witoldem Suskim dobiegła końca. Estończyk poprowadzi także karierę Roberta Urbanka.

Małachowski tłumaczy zmianę trenera

- Chciałem coś zmienić. Do odważnych świat należy. Wiem, że przede mną ostatnie dwa lata rywalizacji. Kanter jest starszy. Mam 35 lat, on 39. Jest bardziej doświadczony. Doskonale orientuje się w tym, jak przygotować starszego zawodnika do zawodów. Wiadomo, to ryzyko. Nic pewnego - tłumaczy tę decyzję Małachowski w rozmowie ze sport.tvp.pl.

- Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi. Trener, kibice, rodzina… Odejście od Witolda Suskiego nie było łatwą decyzją. Znam go dłużej, niż znałem mojego ojca. To facet, który w pewnym sensie mnie wychował - przyznał dwukrotny medalista olimpijski.

Dodał, że brakowało mu już motywacji i potrzebował nowego bodźca, a takim ma być współpraca z kolegą z rzutni.

RadioZET.pl/sport.tvp.pl/KS

Oceń