Ewa Swoboda ofiarą stalkingu? Sprinterka tłumaczy

Krzysztof Sobczak
16.02.2018 17:16
Ewa Swoboda
fot. PAP

Ewa Swoboda zabrała głos na temat stalkera, który od kilkunastu miesięcy ją prześladuje. - Niech się zajmie swoim życiem - powiedziała sprinterka w rozmowie z WP Sportowymi Faktami.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

O całej sytuacji 20-latka poinformowała za pośrednictwem InstaStory. Filmiki publikowane w tym serwisie szybko znikają, co czasami rodzi pewne komplikacje.

Zobacz także

- Z tego co czytałam, to cała sprawa jest totalnie przekręcona - zaznaczyła lekkoatletka.

- W tym roku zdarzyło się to raz i mam nadzieję, że nie stanie się po raz kolejny. Co ja mogę powiedzieć? Niech się zajmie swoim życiem - przyznała najlepsza polska sprinterka ostatnich lat.

Groźby i nękanie

O co chodzi? - Ktoś się włamał na mojego Instagrama. Zmieniłam hasło, na Facebooku też, a na poczcie musiałam robić to po dwa razy dziennie i płacić po 6 zł za smsa. Na razie jest cisza i oby tak pozostało, bo cieszy mnie ona niezmiernie - dodała. 20-latka nie jest pewna, jakich szkód wyrządził jej prześladowca.

- Nie wiem, co dokładnie zrobił, poza odczytaniem wiadomości na Instagramie, których ja nie czytam. Wiem natomiast, że rok temu były czytane moje rozmowy, ktoś groził moim znajomym - powiedziała. - Policja to olała. Może się starali, ale nie wyszło, nie wiem - mówiła.

W czwartek Ewa Swoboda zajęła 4. miejsce w mityngu Copernicus Cup w Toruniu. Polka uzyskała najlepszy czas w tym sezonie - 7:18 s.

RadioZET.pl/WP Sportowe Fakty/KS