Zamknij

Damian Czykier mógł złożyć protest. Zawalił szef szkolenia

17.08.2022 23:52
Damian Czykier mógł złożyć protest
fot. PAP/EPA

Damian Czykier z powodu uderzenia w dwa płotki nie miał szans na awans do finału ME w lekkoatletyce 2022. Błędy były jednak spowodowane przez biegnącego obok 30-latka Francuza Aurel Manga, w związku z czym polska ekipa mogła złożyć protest. Niestety reakcja szefa szkolenia była zbyt późna.

Damian Czykier po wywalczeniu czwartego miejsca na mistrzostwach świata w Eugene był jednym z kandydatów do złotego medalu w ME w lekkoatletyce 2022. Niestety 30-letni Polak zakończył rywalizację na półfinale. Rekordzista kraju w biegu na 110 m przez płotki za późno wyszedł z bloków, uderzył w drugą i czwartą przeszkodę, przez co nie był w stanie nawiązać równorzędnej rywalizacji z konkurentami.

Okazało się, że błędy nie wynikały z chęci nadrobienia dystansu, lecz z kontaktu z biegnącym obok Francuzem Aurelem Mangą. W tej sytuacji polska ekipa mogła złożyć protest, ale decyzja zapadła zbyt późno. Zawodnik poinformował o tym na Instastory.

Szef szkolenia nie złożył protestu ws. Czykiera

- Trener po biegu powiedział, żebyśmy złożyli protest, bo ten mój drugi błąd wynikał z kontaktu z Francuzem. Byliśmy w komisji sędziowskiej, pokazywali nam to na kamerach. Faktycznie Francuz jest na moim torze w momencie uderzenia. Ogólnie sporna sytuacja, ale powiedzieli, że ich to nie interesuje, bo nasz szef szkolenia za późno złożył protest. Pozdrawiam, mój kraj taki piękny - ironizował Czykier.

Dziennikarz Mateusz Wasiewski przekazał, że Polski Związek Lekkiej Atletyki spóźnił się o sześć minut, gdyż... kwestionował wersję zawodnika.

W środę biało-czerwoni zdobyli trzy medale. Dubletem popisały się specjalistki w biegu na 400 m - Natalia Kaczmarek była druga, a Anna Kiełbasińska trzecia. Megasensację w rzucie młotem sprawiła Ewa Różańska, która sięgnęła po wicemistrzostw Europy.

RadioZET.pl