Zamknij

Bukowiecki nie wytrzymał presji. Haratyk lepszym z Polaków w pchnięciu kulą w HMŚ

19.03.2022 21:30
Konrad Bukowiecki
fot. PAP/Adam Warżawa

Konrad Bukowiecki zajął dopiero dziesiąte, zaś Michał Haratyk dziewiąte miejsce w pchnięciu kulą w halowych mistrzostwach świata w Belgradzie. Zwyciężył nieoczekiwanie Brazylijczyk Darlan Romani (22,53 m).

Konrad Bukowiecki jechał na halowe mistrzostwa świata do Belgradu z drugim w tym roku wynikiem na świecie pod dachem - 21,91 m. W finale był jednak cieniem samego siebie. W najlepszej z trzech prób osiągnął 20,79 m i zajął 10. miejsce. Wyprzedził go drugi z Polaków - będący w tym sezonie w słabszej dyspozycji - Michał Haratyk. Jego 20,88 m nie dało jednak także nawet awansu do najlepszej ósemki. Ostatecznie został sklasyfikowany na dziewiątej pozycji.

- Rozczarowanie na pewno. Moje pchnięcia dziś były kompletnie nie na moim poziomie. Jestem w środku wściekły. Spodziewałem się swojej lepszej postawy. Nie byłem sobą - mówił w wywiadzie dla TVP Sport Bukowiecki.

Kulomioci Bukowiecki i Haratyk zawiedli w HMŚ w Belgradzie

Haratyk stwierdził, że nie przyjechał do Belgradu z rewelacyjną formą, ale starał się pchać na maksimum aktualnych możliwości. - Zaczynam powoli czuć technikę. Latem będzie dobrze - pocieszał się.

Konkurs najlepszych kulomiotów świata stał jednak na fantastycznym poziomie. Żeby stanąć na podium, trzeba była pchnąć 22,31 m. Taki wynik uzyskał Nowozelandczyk Tom Walsh. Walkę o złoto stoczyli absolutny faworyt rekordzista świata Amerykanin Ryan Crouser i Brazylijczyk Darlan Romani. Sensacyjnym mistrzem świata został ten drugi, z rekordem mistrzostw - 22,53 m. Crouser nie dał rady odpowiedzieć na tak dalekie pchnięcie i skończył na drugim miejscu wynikiem z pierwszej kolejki - 22,44 m. Amerykanin przegrał w sobotę pierwszy konkurs od mistrzostw świata w 2019 roku, z kolei Brazylijczyk zdobył w wieku blisko 31 lat pierwszy w karierze medal globalnej imprezy. Od razu złoty.

RadioZET.pl