Wicemistrz Europy w biegu na 800 m nieuleczalnie chory. To koniec kariery

Krzysztof Sobczak
02.11.2018 13:31
Artur Kuciapski (po lewej) zakończył karierę
fot. AFP/EAST NEWS

W 2014 roku sięgnął po srebrny medal mistrzostw Europy w Zurychu w biegu na 800 m i został okrzyknięty następcą Adama Kszczota. Cztery lata później Artur Kuciapski podjął decyzję o zakończeniu sportowej kariery z powodu nieuleczalnej choroby.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W finale ME 2014 biało-czerwoni mieli aż trzech reprezentantów - o złoto mieli walczyć Adam Kszczot i Marcin Lewandowski, a 21-letni wówczas Artur Kuciapski miał pokazać się z jak najlepszej strony. On jechał do Szwajcarii po naukę, a zatem już obecność w gronie ośmiu najlepszych średniodystansowców Starego Kontynentu była dla niego sukcesem. Tymczasem to nie "Lewy", a właśnie Kuciapski finiszował za Kszczotem i zdobył srebrny medal.

Zobacz także

Kuciapski nieuleczalnie chory

Rok później 21-latek sięgnął po złoto młodzieżowych mistrzostw Europy, ale potem jego karierę spowolniły kontuzje. Zawodnik walczył, by powrócić do sportu, ale wreszcie musiał przerwać karierę. Zdiagnozowano u niego nieuleczalną chorobę.

– Od dwóch lat miałem problemy z plecami. Z biegiem czasu zaczęło się to przeradzać w straszny ból. Promieniował on od tułowia i nieraz dochodził aż do kostek. Były momenty, że mój stan się poprawiał, przez dzień czy dwa było lepiej, ale potem bóle znów wracały. Pomimo wielu badań nie można było znaleźć powodów tej choroby. Pomógł mi dopiero w Łodzi doktor Jan Sokal. Po prześwietleniu stawów krzyżowo-biodrowych okazało się, że mam zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. Zdiagnozowano u mnie, że choroba ta ma podłoże genetyczne. Obecnie jest ona nieuleczalna – mówi Kuciapski cytowany przez "Przegląd Sportowy".

Ból kolana to objaw wielu chorób. Przyczyny bólu kolan

Artur Kuciapski zakończył karierę

Środkami farmakologicznymi można spowolnić i złagodzić skutki choroby. Kuciapski próbował wielu z nich, zmieniał metody treningowe, ale nie przyniosło to rezultatu.

– O ile pierwsze miesiące treningu ogólnego udało się zrealizować niemal bez przeszkód, o tyle przy większych obciążeniach wróciły poważne bóle, a lekarstwa niewiele pomagały. Chcąc osiągnąć światowy poziom w biegu na 800 metrów trzeba w pewnym momencie zmusić na treningu organizm do maksymalnego wysiłku. Bez tego nie uda się dojść do celu. W przypadku Artura realizacja tych planów okazała się niemożliwa - przyznał jego trener Zbigniew Król.

Teraz Artur Kuciapski trenuje boks, a w przyszłości zamierza przerzucić się na kickboxing. Wszystko to jednak amatorsko, bo do profesjonalnego sportu już nie wróci.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS