Anita Włodarczyk odbierze złoty medal MŚ 2013. Tatiana Łysenko zawieszona

02.02.2019 09:56
xxx sport

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie uznał w piątek apelację światowej federacji lekkoatletycznej (IAAF) i zawiesił za doping 12 Rosjan. Wśród zdyskwalifikowanych znalazł się mistrz olimpijski z Londynu w skoku wzwyż Iwan Uchow oraz mistrzyni świata z Moskwy 2013 Tatiana Łysenko. To oznacza, że złoty medal w rzucie młotem odbierze Anita Włodarczyk.

Anta Włodarczyk mistrzynią świata 2013 fot. Pawel Skraba/REPORTER/EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zarówno Uchow, który ma także w dorobku trzy medale halowych mistrzostw świata, jak i brązowa medalistka igrzysk z Londynu oraz mistrzyni globu z 2013 roku w skoku wzwyż Swietłana Szkolina zostali zawieszeni na cztery lata i unieważniono ich wyniki z okresu 16 lipca 2012 - 31 lipca 2015 roku. Oznacza to, że oboje stracą m.in. swoje olimpijskie krążki.

Recydywistka Łysenko, złoto MŚ 2013 dla Włodarczyk

Najsurowszą karę - osiem lat zawieszenia - nałożono na młociarki Tatianę Łysenko oraz Gulfiję Agafonową-Chanafajewą, które po raz drugi zostały przyłapane na stosowaniu niedozwolonych środków.

W przypadku Łysenko piątkowa decyzja unieważnia jej wyniki od 16 lipca 2012 do 2 lipca 2016 roku. W związku z tym zostanie pozbawiona złota MŚ z 2013 roku. Druga była wówczas Anita Włodarczyk. Rosjanka została już wcześniej przyłapania na dopingu i z tego powodu trzy lata temu pozbawiona złotego medalu igrzysk w Londynie. Włodarczyk, która pierwotnie w Wielkiej Brytanii także uplasowała się tuż za Łysenko, tytuł mistrzyni olimpijskiej z 2012 roku przejęła oficjalnie dopiero sześć lat później.

"Bo w sporcie trzeba być uczciwym i ciężko pracować na wynik. Z jednej strony szczęśliwa, z drugiej oszukana po raz kolejny przez Rosjankę Tatyanę Lysenko. (...)" - napisała Włodarczyk.

Długość kary zawieszonych wyniosła od dwóch do ośmiu lat. Podstawą do jej nałożenia były dane z raportu opracowanego przez Richarda McLarena.

Jako podano w komunikacie CAS, od piątkowej decyzji ukarani mają prawo się odwołać w ciągu 21 dni.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń