Adam Kszczot zmienia trenera. "Otwieram nowy rozdział w karierze"

11.10.2019 16:39
Adam Kszczot
fot. PAP/EPA

- Decyzja o zmianie trenera nie była łatwa i miałem obawy, ale otwieram nowy rozdział w karierze sportowej - napisał do dziennikarzy dwukrotny wicemistrz świata w biegu na 800 m Adam Kszczot. Do igrzysk w Tokio będzie przygotowywać się z Tomaszem Lewandowskim.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przez ostatnie siedem lat jeden z najbardziej utytułowanych biegaczy współpracował ze Zbigniewem Królem. Po obecnym sezonie, kiedy nie awansował do finału mistrzostw świata w Dausze, postanowił się z nim rozstać i dołączyć do grupy Lewandowskiego, w której jest m.in. Marcin Lewandowski, rekordzista Polski i brązowy medalista MŚ w biegu na 1500 m i wicemistrzyni świata ze sztafety 4x400 m Patrycja Wyciszkiewicz.

- Nie jest to łatwa decyzja, każdy z nas ma obawy przed zmianami i ja również je miałem. Teraz otwieram nowy rozdział w mojej karierze sportowej. Zapytacie dlaczego taka nagła decyzja, tak naprawdę od kilku lat noszę się z takim zamiarem - przyznał Kszczot.

Tomasz Lewandowski nowym trenerem Adama Kszczota

I to prawda - już po mistrzostwach świata w Londynie (2017) mówiono, że Kszczot chce odejść od Króla. Wówczas do tego nie doszło. Kszczot zdobył srebro i pozostał w starym układzie. Teraz ta decyzja nie była jednak podyktowana słabym występem w Dausze. Uzgodnienia w sprawie przejścia do Lewandowskiego trwały znacznie dłużej, a do jednej z ostatecznych rozmów doszło w Bydgoszczy po Drużynowych Mistrzostwach Europy.

Teraz Kszczot przyznał, że pierwsze myśli o poszukaniu nowego trenera pojawiły się już w 2015 roku. - Od kilku lat spojrzenia moje i trenera Króla różnią się na tyle, że koniec współpracy to była kwestia czasu. Pierwszy raz myślałem o tym w roku 2015. Nie ukrywam, że były lepsze i gorsze momenty. Wszystkie lata chcę jednak pamiętać przez pryzmat dobrych wspomnień - napisał.

W swoim oświadczeniu przyznał, że Lewandowski już od lipca przygląda się jego treningowi. To zatem nie jest decyzja nagła i nieprzemyślana.

- Dzięki temu mamy dwanaście pełnych miesięcy, żeby przygotować się do igrzysk. Wierzę, że dzięki ogromnemu doświadczeniu trenera Lewandowskiego i naukom, jakie wyniosłem przez całe lata kariery sportowej, będziemy w stanie sięgnąć szczytu. Na te przygotowania patrzę nie tylko z ciekawością, czy nadzieją, ale z szalonym entuzjazmem - napisał.

Adam Kszczot celuje w medal igrzysk olimpijskich w Tokio

Kszczot to nie tylko dwukrotny wicemistrz świata, ale także trzykrotny mistrz Europy. Ma też trzy medale (złoto, srebro i brąz) halowych mistrzostw świata i trzy złote Europy.

Wcześniej wspominał, że po Tokio chciałby zakończyć sportową karierę, choć w tym sezonie o tym nie mówił. Właśnie medalu igrzysk brakuje mu do kolekcji.

RadioZET.pl/PAP/AN