Włodzimierz Szaranowicz o śmierci Ireny Szewińskiej: Pustka, której nie da się wypełnić

30.06.2018 12:13
sport

Włodzimierz Szaranowicz wspomina Irenę Szewińską. Komentator Telewizji Polskiej w rozmowie ze „Sportowymi Faktami” powiedział, że po odejściu sportsmenki pozostaje pustka, której nie da się wypełnić.

Irena Szewińska fot. Twitter

W nocy z piątku na sobotę pojawiła się smutna wiadomość o śmierci Ireny Szewińskiej. Pierwsza Dama polskiego sportu przegrała z nowotworem. Miała 72 lata.

- Ta walka trwała bardzo długo. Gdyby nie jej charakter i wielka zdolność cieszenie się życiem, pewnie skończyłaby się dawno. Ale ona w życiu była taka, jak w sporcie. Nie pozwalała sobie niczego zabrać, wydrzeć. Przez lata bardzo dzielnie stawiała się chorobie – mówił Szaranowicz.

- Szewińska była jedną z najwybitniejszych postaci w dziejach światowego sportu. Imponowała zarówno osiągnięciami, jak i postawą, która od niej promieniowała. Była żywą zachętą do uprawiania sportu. I tego, aby sport kochać.

Justyna Kowalczyk, Adam Małysz i inni sportowcy za pośrednictwem mediów społecznościowych pożegnali Irenę Szewińską. Kowalczyk wspomniała, jak przed dekoracją, Irena poprosiła ją o autograf.

RadioZET.pl/SportoweFakty.pl/MW

Oceń