Polska olimpijka miała poważny wypadek: Moja noga jest zgnieciona

25.08.2017 09:15
sport

Polska wioślarka, uczestniczka igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro Anna Wierzbowska została potrącona przez busa. Zdjęcie ze szpitala i kilka słów przestrogi opublikowała na Instagramie.

Anna i Maria Wierzbowskie fot. Instagram/Siostry Wierzbowskie

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu podczas treningu rowerowego. Wierzbowska na miejscu reanimowana była przez swoją siostrę Marię, także wioślarkę. - Jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ moja siostra zachowała zimną krew i reanimowała mnie. Kocham tę dziewczynę - napisała Anna na Instargramie. Przekazała także nie najlepsze wieści o stanie zdrowia.

- Moja lewa noga jest zgnieciona. Czekam na operację, ale poza tym i bolesnymi ranami żyję. Bus jest całkowicie zniszczony z przodu, dzięki czemu można sobie wyobrazić, jak szybko jechał. Może to kolejna lekcja dla nas wszystkich - dodała.

Wioślarka zauważyła, że do wypadków rowerowych dochodzi coraz częściej, a wynikają one zwykle z głupoty lub brawury. Przypomniała, że to nie pierwsze tego typu zdarzenie w jej karierze: - W zeszłym roku złamałam nogę na dwa tygodnie przez igrzyskami, więc wiem, że mogę wrócić mocniejsza. Odwróć się jeszcze raz, nie licz na szczęście. Chroń swoje życie. Dziękuję za wsparcie - napisała.

Mimo kontuzji Anna Wierzbowska wystąpiła na igrzyskach w Rio de Janeiro. Wraz z siostrą Martą zajęła 4. miejsce w finale B (10. miejsce ogólnie) w dwójce bez sternika. W tym roku wywalczyła srebrny medal World Games we Wrocławiu w wioślarstwie halowym (na ergometrze).

RadioZET.pl/Onet/KS

Oceń