Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Prokuratura: W miejscu upadku Tomasza Golloba nie było flagowego

27.06.2017 09:50
xxx sport

W trakcie treningu w miejscu upadku Tomasza Golloba nie było "flagowego", organizatorzy uznawali ten fragment toru za bezpieczny - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski.

Tomasz Gollob fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wcześniej jeden ze świadków powiedział śledczym, że mogła być osoba z obsługi, która widziała wypadek.

- W toku śledztwa pojawiła się informacja, że jedna z osób, które zajmowały się obsługą zawodów motocrossowych w Chełmnie, wchodziły w skład personelu, miała widzieć moment upadku żużlowca. Poleciliśmy sprawdzenie tej okoliczności i została ona zweryfikowana. Ustaliliśmy, że w trakcie treningu, a wtedy doszło do wypadku, tzw. "flagowi" nie pełnili jeszcze swoich obowiązków. Ponadto, w tym miejscu, gdzie doszło do wypadku, "flagowy" nie miał się znajdować, gdyż organizatorzy uznali je za bezpieczne - podkreślił Kukawski.

Dodał, że byli oni ustawieni tam, gdzie przewidywano możliwość nieszczęśliwych zdarzeń, czyli najczęściej przy wzniesieniach, z których uczestnicy zawodów motocrossowych wykonywali skoki.

- Oni mieli za zadanie sygnalizować przy pomocy flag, że coś się dzieje. Jeżeli +flagowego+ tam nie było, to nie mógł on widzieć upadku Golloba. Poprzedniemu świadkowi wydawało się, że było inaczej i ktoś mógł widzieć ten upadek. Został przez nas przesłuchany organizator zawodów, który wskazał, że na tym odcinku "flagowy" nie był wyznaczony - wspomniał Kukawski.

Rzecznik nie przesądził o dalszych czynnościach śledczych.

- Rozmawiałem z prokuratorem-referentem tej sprawy, który aktualnie zapoznaje się z aktami sprawy i podejmie decyzję, co dalej. Może zakończyć postępowanie lub zlecić kolejne czynności - uzupełnił prokurator Kukawski.

Ktoś jednak widział wypadek?

W poniedziałek Kukawski powiedział, że śledczy przesłuchają świadka, który mógł widzieć upadek Tomasza Golloba, a jego zeznania mogą być bardzo istotne dla prowadzonego postępowania.

Jak informował PAP w ubiegłym tygodniu, ekspertyza sporządzona przez biegłego z zakresu medycyny wskazuje na ciężki uszczerbek na zdrowiu Golloba. Potwierdza to kwalifikację prawną, którą przyjęliśmy, wszczynając śledztwo - powiedział wtedy rzecznik Kukawski.

- Z ekspertyzy wynika to, co przypuszczaliśmy. Obrażenia żużlowca stanowią ciężki uszczerbek na zdrowiu - z punktu widzenia prawno-karnego. Nie wynika z tego do końca, w jaki sposób obrażenia powstały - dodał prokurator.

Ekspertyza o stanie zdrowia Golloba została sporządzona przez biegłego z zakresu medycy sądowej.

Poważne obrażenia żużlowca

46-letni Tomasz Gollob, indywidualny mistrz świata w jeździe na żużlu z 2010 r., 23 kwietnia miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

Jak wykazały badania, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach został z niej wybudzony. Od 2 maja znajdował się na oddziale neurochirurgii 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy pod opieką prof. Marka Harata, a 22 maja został przeniesiony do kliniki rehabilitacji. Tam ma zabiegi fizykoterapii, hydroterapii i kinezyterapii.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń