Niepokojące wieści ws. Tomasza Golloba. Żużlowiec musiał przerwać rehabilitację

10.12.2018 10:37
sport

Profesor Marek Harat przekazał nowe informacje na temat stanu zdrowia Tomasza Golloba, który od wypadku w kwietniu 2017 roku jest częściowo sparaliżowany. Niestety nie są one pomyślne.

Tomasz Gollob fot. PIOTR LAMPKOWSKI/AGENCJA SE/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Bardzo chciałbym mieć dobre wiadomości, ale na razie sytuacja nie jest optymistyczna - powiedział prof. Harat.

Aktualne leczenie polega przede wszystkim na uśmierzaniu potwornego bólu neuropatycznego, z którym zmaga się żużlowiec i który doprowadził do przerwania rehabilitacji. Tradycyjne leki nie pomagają, więc zastosowano medykamenty z grupy przeciwpadaczkowych. - Problem w tym, że części z nich Tomasz nie toleruje i bardzo źle się po nich czuje - przyznaje doktor. W tej sytuacji Gollob praktycznie całe dnie spędza w łóżku, bo jest zbyt słaby, aby poruszać się na wózku. To z kolei powoduje liczne infekcje, bo każda zmiana warunków prowadzi do wysokiej gorączki czy zapalenia oskrzeli.

W ostatnim okresie 47-latek przeszedł dwie operacje - usunięcia woreczka żółciowego oraz wszczepienia w okolice kręgosłupa stymulatora mającego pomóc w walce z bólem. Na razie nie przyniosło to jednak żadnych efektów, ale Harat nie wyklucza, że wszystko z czasem może ulec zmianie. - W tym momencie musimy skupić się przede wszystkim na dobraniu odpowiednich parametrów stymulacji i leczeniu antybiotykami. Mam nadzieję, że wkrótce będę miał znacznie lepsze wieści - dodaje neurochirurg.

Wypadek Tomasza Golloba

Tomasz Gollob jest sparaliżowany od pasa w dół. To efekt wypadku, do którego doszło podczas treningu na torze motocrossowym w kwietniu 2017 roku. W marcu tego roku zawodnik podjął próbę leczenia akupunkturą w Chinach, ale zamiast poprawy stanu zdrowia pojawiły się komplikacje.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS

Oceń