Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Robert Kubica fot. Williams Racing/Facebook

Robert Kubica wraca do F1: Niemożliwe nie istnieje

22.11.2018

Robert Kubica został oficjalnie ogłoszony podstawowym kierowcą Williamsa na sezon 2019. Polak dokonał niemożliwego i po prawie 8 latach wrócił do Formuły 1.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kiedy 6 lutego 2011 roku, Kubica uległ dramatycznemu wypadkowi, nikt nie wiedział, co będzie dalej. Czy zdąży na inaugurację sezonu? Czy zdąży w tym roku? Wraz z kolejnymi informacjami na temat stanu zdrowia krakowianina, pytania wybiegały coraz dalej w przyszłość aż w końcu wszystko stanęło na „czy w ogóle wróci?”. Najwytrwalsi kibice nieustannie wierzyli w powrót Roberta Kubicy.

ZOBACZ REKONSTRUKCJĘ WYPADKU KUBICY, KTÓRY ZAŁAMAŁ NA LATA JEGO KARIERĘ

Szereg operacji i żmudna rehabilitacja. Sam kierowca wspominał, że pierwsze miesiące były bardzo ciężkie, a on walczył każdego dnia. Zabiegów było więcej niż wyścigów w jednym roku w Formule 1. Wreszcie w 2012 roku wrócił do ścigania, ale w rajdach. Rok później został rajdowym mistrzem świata w klasie WRC-2 w debiutanckim sezonie. Później spróbował swoich sił w najwyższej kategorii rywalizacji w rajdach, gdzie pomimo kiepskiego sprzętu, potrafił wygrywać odcinki z wielokrotnymi mistrzami, którzy na tej dyscyplinie zjedli zęby. Mimo to, celem numer jeden wciąż był powrót do królowej sportów motorowych.

Przez te kilka lat, Kubica bardzo ciężko pracował, żeby dostać szansę od zespołu F1. Aż wreszcie w 2017 roku podjął próbę powrotu i po raz pierwszy od feralnego wypadku w 2011 roku, poprowadził bolid Formuły 1. Pomocną dłoń wyciągnęło Renault, które w czerwcu zorganizowało prywatne testy w samochodzie z sezonu 2012. Pomimo długiej przerwy, Polak poradził sobie bardzo dobrze. Sam mówił, że czuł się tak, jakby tej przerwy w ogóle nie było. W tym czasie krakowianin potwierdził przede wszystkim sobie, że powrót do Formuły 1 nadal jest możliwy. Później odbyły się kolejne, tym razem oficjalne testy z francuskim zespołem, gdzie Kubica miał możliwość pojechania po raz pierwszy bolidem obecnej generacji. Jazdy wypadły dobrze, ale ostatecznie Renault zamiast Kubicy zakontraktowało Carlosa Sainza.

Chociaż przygoda z Renault dobiegła końca, Polak dostał szansę od Williamsa. Robert po posezonowych testach w Abu Zabi był o krok od podpisania kontraktu, ale drogę zamknął mu Siergiej Sirotkin ze swoimi sponsorami. Mimo to krakowianin pozostał w zespole z Grove, w którym pełnił funkcję kierowcy rezerwowego i rozwojowego. Jak zapowiadał, to był kolejny krok w drodze do pełnego powrotu do Formuły 1.

I tak 22 listopada 2018 roku historia, która została brutalnie przerwana przez wypadek, odradza się na nowo. Kubica po niemal 8 latach wraca do stawki najszybszych kierowców świata. W międzyczasie, polski kierowca wykazał się niesamowitą wolą walki. Z miłości do pasji stawał na wyżynach i przekraczał kolejne granice, udowadniając wszystkim, że niemożliwe nie istnieje. Wielki sportowiec, który tym powrotem wygrał więcej niż wszystkie tytuły mistrzowskie F1 razem wzięte.

To wzruszająca chwila i historyczny dzień dla polskiego sportu. Znów mamy Polaka w Formule 1!

Maciej Walasek