Kubica nie ma większych ograniczeń, by prowadzić bolid F1

08.06.2017 20:50
sport

Nie milknął echa wtorkowych testów Roberta Kubicy w bolidzie Formuły 1. Do ciekawych informacji dotarł dziennikarz "La Gazzetta dello Sport". I wyciągnął z nich interesujące wnioski.

Robert Kubica fot. Facebook/Renault Sport F1
Zagłosuj

Czy Robert Kubica wystartuje ponownie w wyścigu F1?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Polak wrócił za kierownicę bolidu F1 po sześcioletniej przerwie spowodowanej wypadkiem, jakiemu uległ na trasie rajdu w lutym 2011 roku. Przejechał 115 okrążeń i - według medialnych doniesień - był o ok. pół sekundy szybszy na każdym okrążeniu od trzeciego kierowcy Renault, Siergieja Sorotkina. Trzeba jednak pamiętać, że 21-latek jeździł dzień wcześniej i mógł mieć inne warunki niż Kubica.

Obie strony - kierowca i team - były na tyle zadowolone z testów, że wśród kibiców odżyły nadzieje na oficjalny powrót Polaka do królowej motorsportu. Na to jest jednak za wcześnie: po pierwsze przedstawiciel francuskie stajni Alan Permane przyznał, że był to jednorazowy sprawdzian, po drugie Kubica prowadził auto z 2012 roku.

Teraz nowe światło na to, czego dokonał Kubica i jak się spisał, rzuciła włoska "La Gazzetta dello Sport".

Zmodyfikowany samochód

Jak można przeczytać na stronie "LGdS", Kubica miał lekko zmodyfikowany bolid, choć ta zmiana wcale nie była niezbędna. Chodziło o manetki zmiany biegów, które zostały umieszczone po lewej stronie kierownicy dokładnie tak, jak w samochodach WRC, którymi jeździł Polak.

Autor artykułu, Luigi Perna twierdzi, że Kubica nie miałby większych przeszkód, by z powodzeniem prowadzić "normalny" bolid, a jego ograniczenia wcale nie są tak duże, jak sądzono. Podkreśla, że Polak wykonał wspaniałą pracę i doskonale przygotował się do swojego powrotu do F1. Te testy nie były dziełem przypadku i wynikiem jedynie uprzejmości ze strony Renault, a podyktowane realną oceną sytuacji przez obie strony. W jego ocenie, Polak nic nie stracił ze swojego talentu.

Ręka miała być amputowana

Po wypadku Robertowi Kubicy groziła nawet amputacja prawej ręki. Jak donosi "La Gazzetta dello Sport", krakowianin przeszedł łącznie 18 operacji (!), by doprowadzić kończynę do takiego stanu, w jakim jest obecnie. I choć Polak wciąż ma pewne ograniczenia, nie przeszkadzają mu one w prowadzeniu bolidu.

Trudno przewidywać, co stanie się dalej i jaki będzie kolejny krok Roberta Kubicy. Pewne jest, że Polak nie porzucił marzeń o powrocie do Formuły 1 i robi wszystko, by jeszcze raz ścigać się z najlepszymi kierowcami świata.

RadioZET.pl/gazzetta.it/KS

Oceń