Robert Kubica gotowy na powrót: Czuję się kierowcą F1

11.06.2017 17:40
sport

- Nie zamierzam ustępować w takim momencie - powiedział Robert Kubica w obszernym wywiadzie udzielonym Sky Sport F1 Italia. Polak po raz kolejny odniósł się do testów, jakie w minionym tygodniu odbył w Walencji.

Robert Kubica fot. Facebook/Renault Sport F1
Zagłosuj

Czy Robert Kubica wystartuje ponownie w wyścigu F1?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Kubica zasiadł za kierownicą bolidu F1 po raz pierwszy od lutego 2011 roku, kiedy doznał bardzo poważnych obrażeń po wypadku na trasie Ronde di Andora. Zarówno krakowianin, jak i przedstawiciele Renault byli zadowoleni z tego sprawdzianu, a wśród fanów odżyła nadzieja, że Polak na stałe powróci do królowej motorsportu.

"Jesteś kierowcą F1"

Przed kilkoma dniami Robert opowiedział o swoich odczuciach w wywiadzie udzielonym serwisowi autosport.com, a teraz - w rozmowie ze Sky Sport F1 Italia - po raz pierwszy oficjalnie przyznał, że czuje się gotowy, by ponownie spróbować swoich sił w Formule 1!

- To była cudowna rzecz, ogromny krok milowy. Nie zamierzam ustępować w takim momencie, mając tak dobre odczucia psychiczne i fizyczne. Chcę iść na całość. Nie wiem, co stanie się w najbliższych miesiącach. Osoba, która pracowała ze mną podczas testu, powiedziała: "jesteś kierowcą Formuły 1" - podkreślił Kubica.

- Rozpoczyna się nowa droga i będę robił wszystko, by zaprowadziła mnie tam, gdzie chcę - zapewnił.

- Czuję się kierowcą F1. Powiedziałem "nie" na wiele ofert, zawsze najważniejsza była F1. Rajdy sprawiły, że się rozwinąłem. Nie powiem, że jestem teraz lepszym kierowcą, ale na pewno innym - ocenił.

Francuzi nie dowierzali

Zaraz po testach dziennikarze "L'Equipe" i Marki" poinformowali, że Robert Kubica kręcił lepsze czasy niż aktualnie trzeci kierowca teamu Renault, Siergiej Sirotkin. Polak był ponoć o pół sekundy szybszy na każdym okrążeniu i wprawił w osłupienie nawet przedstawicieli francuskiej stajni.

- Od razu po pierwszym przejeździe miałem wrażenie, jakbym niedawno jeździł. Jeździłem tak, że zapytali się mnie w trakcie, czy robiłem jakieś inne tajne testy - przyznał.

Krakowianin zdradził także, że inicjatywa testów wyszła od Renault, a nie od niego. - Mam taki charakter, że nie umiem się prosić i nigdy nie zaproponowałbym testu. Na szczęście w Renault są ludzie, którzy mnie poznali i polubili i dzięki tym wspomnieniom udanej współpracy doszło do testu - powiedział.

Polak dodał, że miał takie same odczucia jak po regularnych testach, w których uczestniczył w każdym sezonie będąc w F1.

Na razie trudno spekulować, co wydarzy się w przyszłości. Więcej będzie można powiedzieć po testach, które zaplanowano po Grand Prix Węgier (1-2 sierpnia). Jeśli Polak ponownie pojawi się w padoku, będzie to jasny sygnał, że jego powrót jest bardzo realny. Póki co pozostaje nam czekać i trzymać kciuki za Kubicę.

RadioZET.pl/Sportowe Fakty/powrotroberta/Sky Sport/KS

Oceń