Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Robert Kubica: Jestem pewien, że mogę odzyskać wysoki poziom

20.07.2017 16:37
xxx sport

Robert Kubica zapowiadał, że nie wróci do Formuły 1, jeśli nie będzie pewien, iż jest w stanie rywalizować na najwyższym poziomie. Wydaje się, że ten moment wreszcie nadszedł!

Robert Kubica fot. Facebook/Renault Sport F1
Zagłosuj

Czy Robert Kubica wróci do F1?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Teraz wiem, że znów mogę być kierowcą, jakim kiedyś byłem. Wiem, że mogę być na poziomie z 2010 roku, a to był bardzo wysoki poziom. Mówię to bez udawanej skromności - powiedział Kubica w wywiadzie dla "Corriere della Sera". To słowa kluczowe w kontekście ewentualnego powrotu krakowianina do Formuły 1; teraz do wykonania zostały już tylko, w pewnym uproszczeniu, dwa kroki - test w bolidzie z 2017 roku oraz... podpisanie kontraktu.

Ten pierwszy warunek - według medialnych doniesień - ma zostać spełniony już za niespełna dwa tygodnie. W dniach 1-2 sierpnia teamy F1 odbędą testy na torze Hungaroring na Węgrzech, w których Polak ma wziąć udział. Wówczas dostanie do dyspozycji tegoroczny samochód Renault.

O drugim punkcie na razie nikt głośno nie mówi, ale środowisko - eksperci, dziennikarze, a także byli i obecni kierowcy - z niecierpliwością wyczekują powrotu Kubicy. Byłaby to jedna z najpiękniejszych (a być może najpiękniejsza) historii w dziejach Formuły 1.

"Odzyskałem to, co zabrał mi wypadek"

Robert Kubica ma za sobą dwa testy: w Walencji oraz w Castellet. 32-latek w wywiadzie przyznał, że przed pierwszym od 6 lat sprawdzianem czuł niepewność, ale wszystko potoczyło się lepiej, niż oczekiwał.

- Przez dwa miesiące żyłem nadzieją, że będę mógł się pokazać jako kierowca. Gdy w Walencji w garażu zobaczyłem samochód gotowy do jazdy, rozluźniłem się, jakby wcale nie minęło tyle lat. To moje życie, to moja wielka pasja. Podczas drugiego testu w Castallet niczym się nie przejmowałem. Zdałem sobie sprawę, że nie muszę się już niczym martwić. Gdy wsiadłem w auto, poczułem spokój, którego brakowało mi przez sześć lat. Reszta w magiczny sposób przyszła i pozostanie to ze mną bez względu na to, co się wydarzy - ocenił pierwszy Polak w F1. Niektórzy żartują, że Kubica będzie również drugim naszym rodakiem w królowej motorsportu.

- Czuję się gotowy do powrotu i opieram się na tym, jak jest. Mam więcej pewności siebie niż kilka miesięcy temu. Kluczowe były te dwa dni testowe, nadzieje i domysły zostały zastąpione bardzo mocnym przekonaniem i pewnością siebie - przyznał.

Dodał jednocześnie, że najważniejsze było nastawienie psychiczne i poradzenie sobie z niepełnosprawnością. Na szczęście mimo tak długiej przerwy niczego nie zapomniał i "znów był kierowcą szukającym osiągów".

Podziękowania dla Renault

W chwili wypadku Polak jeździł w barwach Renault i to właśnie ten team umożliwił mu testy. Początkowo wydawało się, że będzie to ukłon w stronę Kubicy i oddanie auta "po starej znajomości", a jednak szybko przerodziło się to w coś znacznie poważniejszego. Teraz Francuzi realnie rozważają powrót krakowianina.

- Żeby podjąć taką decyzję, trzeba być bardzo odważnym. Jestem wdzięczny Renault za to, co zrobili. Sześć lat to bardzo dużo, ludzie bardzo się zmieniają przez ten czas. Wszystko co się wydarzyło w tej sytuacji, traktuję jako bonus. Zdałem sobie sprawę, że byłem w stanie odzyskać to, co zabrał mi wypadek z 2011 roku - ocenił.

Menedżer: Myślę, że już jest na liście

Po testach w Hiszpanii i we Francji szef Renault Cyril Abiteboul przyznał, że Kubica na razie "nie jest żadną opcją" na nowy sezon i nie znajduje się na liście potencjalnych następców Jolyona Palmera. Ze słów menedżera Polaka wynika jednak coś innego:

- Myślę, że Robert jest gotowy wrócić na swoim poziomie, gdyż czuje, że nie stracił nic mimo swojej nieobecności w F1. Testy miały potwierdzić, czy Robert może być brany pod uwagę jako kandydat do fotela w Renault w 2018 roku i myślę, że jest już na tej liście - przyznał Alessandro Alunni Bravi.

Dodał, że krakowianin przeszedł wszystkie testy - włącznie z opuszczeniem bolidu w ciągu 5 s i całkowitym skrętem kierownicy w prawo. To dobry znak na przyszłość.

Kariera Roberta Kubicy w F1 została przerwana przez wypadek z lutego 2011 roku na trasie Ronde di Andorra. Najpierw walczył o życie, potem o uratowanie ręki, sprawność, aż wreszcie o to, co kocha najbardziej - powrót do ścigania. I jest na dobrej drodze, by to osiągnąć.

RadioZET.pl/sport.pl/Onet/Corriere della Sera/Sportowe Fakty/KS

Oceń