Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości z powodu uszkodzenia tafli

09.11.2018 21:48

Pierwszy mecz turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości pomiędzy hokeistami Polski i Danii został przerwany w trzeciej minucie trzeciej tercji z powodu uszkodzenia tafli. W tym momencie biało-czerwoni prowadzili w Gdańsku 1:0.

Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości z powodu uszkodzenia tafli fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Podczas gry odkleiła się jedna z reklam i godzinne zabiegi, z użyciem rolby, a nawet gaśnic, nie pozwoliły naprawić uszkodzenia. Przerwane w 43. minucie spotkanie Polski z Danią zostanie najprawdopodobniej dokończone w sobotę przed południem w czasie oficjalnego treningu obu ekip.

W tym momencie gospodarze prowadzili z 10. zespołem ostatnich mistrzostw świata elity 1:0. Bramkę w 13. minucie, kiedy Polacy grali w przewadze, zdobył Dominik Paś. Biało-czerwoni nie wystawili jednak w tym turnieju najsilniejszej drużyny, bowiem 15 zawodników, argumentując to zaległości finansowymi związku wobec nich, odmówiło przyjazdu do Gdańska.

- Do momentu przerwania meczu, a z takim przypadkiem zetknąłem się po raz pierwszy, byłem bardzo zadowolony z naszej postawy. Początek był co prawda trochę nerwowy, bo wielu tych młodych chłopaków debiutowało w reprezentacji, jednak z każdą minutą spisywaliśmy się coraz lepiej. Przyszło nam zmierzyć się z silną drużyną, ale w ogóle nie obawiałem się tego spotkania. Widziałem i byłem zbudowany tym, jak nasi zawodnicy trenowali, jak chcą się uczyć nowych rzeczy i jaki zrobili progres. Ta grupa wyjątkowo mi się podoba - powiedział Tomasz Valtonen, który także zadebiutował w oficjalnym spotkaniu jako trener polskiej reprezentacji.

Zresztą gdańskiemu turniejowi od początku towarzyszyły różne perturbacje. Polacy mieli problemy kadrowe, natomiast Austriacy sprzętowe. Na czas nie dotarł bowiem ekwipunek tej drużyny, bo ze względu na mgłę lecący z Frankfurtu samolot nie mógł w piątek wylądować w Gdańsku i został przekierowany do Berlina.

Z tego powodu zaplanowany o 14 na otwarcie imprezy mecz tej drużyny z Norwegią został przełożony na 20.30, ale także nie rozpoczął się o tej porze. Pechową reklamę zdołano co prawda usunąć z lodowiska, tafla została ponownie zamrożona, ale pierwsza syrena zabrzmiała dopiero o 21.05. Poza tym sprzęt i tak nie dotarł jeszcze do Gdańska i Austriacy nie byli w stanie wystawić trzech pełnych piątek.

Po tym spotkaniu zapadnie decyzja, kiedy zostanie dokończony mecz biało-czerwonych z Danią. Zgodnie z terminarzem w sobotę o 14 Dania ma zmierzyć się z Austrią, a o 17.30 Polska z Norwegią.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń
Tagi