Krzysztof Hołowczyc stracił prawo jazdy. Jest odpowiedź policji

03.03.2018 10:42
sport

Krzysztof Hołowczyc podważył warunki funkcjonariuszy, którzy zabrali mu prawo jazdy. Mundurowi wystosowali oświadczenie, w którym poinformowali,  że interwencja była zgodna z procedurami.

Krzysztof Hołowczyc fot. Łukasz Szelemej EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Były kierowca rajdowy spieszył się na konferencję odnośnie bezpieczeństwa na drogach. Olsztynianin przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 60 km/h. W świetle przepisów, jeśli kierujący w terenie zabudowanym pojedzie o ponad  50 km/h więcej, od razu zatrzymywane jest mu prawo jazdy na okres trzech miesięcy.

Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach, a sam 55-latek wystosował specjalne oświadczenie, w którym skomentował całą sprawę. Hołowczyc obarczył winą policjantów, którzy teraz nie pozostali mu dłużni.

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program

W rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu rozumie zachowanie byłego kierowcy rajdowego, który miał prawo do obrony. Jednak, co do zarzutów na mundurowych nie mógł się zgodzić.

Zagłosuj

Czy policja miała rację?

- Działanie policjantów było w pełni zgodne z procedurami, a urządzenie, którego użyto do pomiaru, jest zalegalizowane. To wideorejestrator, który mierzy prędkość pojazdu znajdującego się przed radiowozem – powiedział asp. Szt. Paweł Petrykowski.

Olsztynianin nie przyjął mandatu, dlatego sprawa trafiła do sądu.

RadioZET.pl/SportoweFakty/MW

Oceń