Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

POLADA zawiesiła karę Pawła Juraszka. Wciąż wisi nad nim widmo 2-letniej dyskwilifikacji

09.07.2019 11:34
sport

Rekordzista kraju w pływaniu na 50 m stylem dowolnym Paweł Juraszek, podejrzany o stosowaniu dopingu, poinformował na Facebooku, że jego odwołanie zostało rozpatrzone pozytywnie. Jak dodał, będzie mógł wystąpić w mistrzostwach świata w Korei Południowej. Nie oznacza to jednak, że już może być spokojny.

Paweł Juraszek fot. Tomasz Jastrzebowski/Foto Olimpik/REPORTER/EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Bazując na wydarzeniu, które ostatnio tak zelektryzowało media, jak i osoby zainteresowane, pragnę poinformować: odwołanie, które złożyłem do Polskiej Agencji Antydopingowej rozstrzygnięto pozytywnie, w związku z czym, razem z trenerem Andrzejem Wojtalem, będziemy uczestniczyć w tegorocznych mistrzostwach świata w Korei. Mój udział w mistrzostwach świata został zaaprobowany zarówno przez Polską Agencję Antydopingową POLADA, Polski Związek Pływacki, jak i Światową Federację Pływacką FINA" - napisał w niedzielny wieczór na Facebooku Juraszek.

Przy okazji podziękował za szybkie i rzetelne działanie POLADA oraz Polskiego Związku Pływackiego, które umożliwiło mu "udział w drugiej, po igrzyskach, najważniejszej imprezie sportowej w świecie pływackim".

"Dziękuję za wsparcie, które mi okazywaliście w tym trudnym dla mnie czasie" - zakończył Juraszek.

Paweł Juraszek przyłapany na dopingu

O kłopotach 24-letniego pływaka media informowały 25 czerwca. Zbyt duże stężenie pseudoefedryny wykryto przy okazji marcowego Grand Prix Polski w Lublinie. To substancja stosowaną w lekach na zapalenie górnych dróg oddechowych (rozszerza oskrzela i ułatwia oddychanie).

Wówczas wydawało się, że zawodnik nie weźmie udziału w rozpoczynających się 12 lipca MŚ w koreańskim Gwangju.

- Szkoda w ogóle gadać. Każdy ma jakieś problemy zdrowotne. Miałem zwykły katar. Jestem na takim poziomie, że nie ma szans, żebym gdziekolwiek cokolwiek przekraczał. A tu się okazało, że o 13 procent przekroczyłem dozwoloną dawkę. Wziąłem 240 mg pseudoefedryny. To dozwolona ilość, ale później okazało się, że jej stężenie było zbyt duże – powiedział wówczas Juraszek w rozmowie z Onetem.

Sprinter przed zawodami Grand Prix w Lublinie, jak podawały media, był przeziębiony, miał katar. Właśnie z tego powodu skorzystał ze wspomnianej substancji.

Juraszkowi grozi 2-latnia dyskwalifikacja

Czy to oznacza koniec kłopotów utalentowanego zawodnika? Nie, bo kara wciąż jest tylko zawieszona. - Panel dyscyplinarny przy POLADA po zapoznaniu się z wyjaśnieniami zawodnika uznał, że należy zawiesić karę tymczasowej dyskwalifikacji do momentu właściwej rozprawy. Tą decyzją pozwolono mu startować w zbliżających się mistrzostwach. To nie znaczy, że zawodnikowi nic nie grozi. Oczywiście może się okazać, że za jakiś czas zostanie zdyskwalifikowany. Cały czas grozi mu teoretycznie do dwóch lat dyskwalifikacji - mówi w rozmowie z Eurosportem szef POLADA Michał Rynkowski.

Dodał jednocześnie, że Juraszek przedstawił recepty od lekarza i uprawdopodobnił stosowanie leków bez związku z zawodami. Z orzecznictwa w podobnych przypadkach wynika, że są to kary 3-6 miesięcy dyskwalifikacji lub nagany" - podkreśla Rynkowski.

Paweł Juraszek rekordzista Polski

Podczas ubiegłorocznych mistrzostw Polski w Łodzi Juraszek wynikiem 21,45 poprawił własny rekord kraju na 50 m stylem dowolnym.

W grudniu 2018 roku, na mistrzostwach świata na krótkim basenie w chińskim Hangzhou, zajął piąte miejsce w finałowym wyścigu na tym dystansie. Cztery miesiące wcześniej w Glasgow był w swojej koronnej konkurencji ósmy w mistrzostwach Europy na basenie 50-metrowym.

RadioZET.pl/PAP/Eurosport/KS

Oceń
Tagi