Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

NBA: Dotkliwa porażka Clippers z mistrzami, krótki występ Gortata

19.01.2019 09:00
sport

Marcin Gortat zdobył sześć punktów, a jego Los Angeles Clippers przegrali u siebie z Golden State Warriors 94:112 w piątkowym meczu ligi NBA. W barwach "Wojowników" po raz pierwszy wystąpił DeMarcus Cousins, który od blisko roku leczył kontuzję.

Clippers - Warriors fot. AP/Associated Press/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Polak mecz rozpoczął w podstawowej piątce, a łącznie na parkiecie przebywał 14 minut. Trafił trzy z czterech rzutów z gry i spudłował oba wolne. Jego dorobek uzupełnia pięć zbiórek. Popełnił jedną stratę i dwa faule.

Cousins także zaczął spotkanie w wyjściowym składzie i tym samym ekipa Warriors zbudowana była wyłącznie z wielkich nazwisk. Cała piątką była bowiem uprawniona do gry w ubiegłorocznym Meczu Gwiazd. Poprzednio takim potencjałem dysponowali Boston Celtics w sezonie 1975/76.

Stephen Curry, Kevin Durant, Klay Thompson i Draymond Green w nim wystąpili, ale Cousinsowi na przeszkodzie stanęła kontuzja. 26 stycznia, jeszcze jako zawodnik New Orleans Pelicans, zerwał bowiem lewe ścięgno Achillesa. Latem niezdolnego do gry środkowego, za nieduże pieniądze w stosunku do jego potencjału, zakontraktowali Warriors.

Cousins grał 15 minut i zdobył 14 punktów, a pierwsze efektownym wsadem. Wielu obserwatorów zastanawiało się, czy potężny - ważący ponad 120 kg - koszykarz wpasuje się do szybkiego stylu gry trenera Steve'a Kerra, opartego na rzutach z dystansu. Z tym drugim elementem 28-latek nie ma żadnego problemu. Jak przystało na nowoczesnego centra potrafi rzucać za trzy punkty. W debiucie był skuteczny w trzech z czterech prób.

Miał także sześć zbiórek, trzy asysty, przechwyt i blok. Na przeszkodzie w powiększeniu dorobku nie stanęła troska o jego zdrowie, ale problem z faulami. Za sześć przewinień musiał opuścić parkiet na początku czwartej kwarty.

- Ten mecz to ważny krok dla DeMarcusa, ale zdecydowanie nie ostatni. Przed nim jeszcze długa droga, aby wrócić do pełni formy. Myślę, że jest dopiero w połowie - podkreślił Kerr.

NBA: Piąta z rzędu porażka Clippers

Clippers wyrównaną walkę z obrońcami tytułu toczyli tylko w pierwszej połowie, po której przegrywali zaledwie 51:52. Po przerwie Warriors szybko jednak zaczęli powiększać przewagę. W ich szeregach prym wiódł Curry, który zdobył 28 punktów. Durant dołożył 24.

Gospodarze musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Lou Williamsa, a po zaledwie ośmiu minutach ból pleców z gry wyeliminował Włocha Danilo Gallinariego. Najlepszy w ich szeregach był Tobias Harris - 28 pkt i dziewięć zbiórek.

Koszykarze z "Miasta Aniołów" przegrali piąty mecz z rzędu. Z bilansem 24 zwycięstw i 21 porażek zajmują dziewiąte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Kolejne spotkanie rozegrają w niedzielę - na wyjeździe zmierzą się z San Antonio Spurs (27-20).

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń