NBA: Marcin Gortat nieskuteczny, ale z siedmioma asystami

06.12.2017 09:00
sport

Marcin Gortat zdobył tylko cztery punkty, ale miał siedem asyst, a jego Washington Wizards pokonali na wyjeździe Portland Trail Blazers 106:92 we wtorkowym meczu ligi NBA. Najlepszym koszykarzem był Bradley Beal, który dla "Czarodziejów" uzyskał aż 51 pkt.

Marcin Gortat fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Gortat na parkiecie przebywał 23 minuty i trafił tylko jeden z sześciu rzutów z gry oraz oba wolne. Siedem asyst to wyrównanie jego rekordu kariery. Miał także tyle samo zbiórek i dwa przechwyty. Statystyki uzupełnia jedna strata, popełnił dwa faule.

Wizards do meczu przystępowali zaledwie dzień po jednej z największych porażek w historii klubu. W poniedziałek ulegli na wyjeździe Utah Jazz 69:116. Stołeczny zespół, który wciąż musi sobie radzić bez kontuzjowanego lidera Johna Walla, tym razem zaprezentował się znacznie lepiej.

Spotkanie wyrównane było tylko w pierwszej kwarcie. W drugiej goście zaczęli budować przewagę, która tuż po przerwie osiągnęła 23 punkty. Później kontrolowali przebieg gry.

Beal zdobywając 51 pkt ustanowił rekord kariery. Był jedynym zawodnikiem z pierwszej piątki Wizards, który osiągnął dwucyfrowy wynik. Pozostali trafili łącznie zaledwie siedem z 30 rzutów z gry.

Na tle rywali bardzo dobrze zaprezentowali się rezerwowi gości. Zawodnicy z ławki uzyskali 34 pkt, wobec zaledwie 13 zdobytych przez rezerwowych Trail Blazers.

W drużynie gospodarzy prym wiódł Damian Lillard - 30 pkt.

"Czarodzieje" z bilansem 13 zwycięstw i 11 porażek w tabeli Konferencji Wschodniej zajmują siódme miejsce. Kolejny mecz rozegrają w czwartek, na wyjeździe z Phoenix Suns (9-17).

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń