NBA: Double-double Gortata nie pomogło, druga z rzędu porażka Wizards

09.02.2018 07:00

Marcin Gortat zdobył 10 punktów oraz miał 10 zbiórek i cztery asysty, ale jego drużyna Washington Wizards uległa po dogrywce Boston Celtics 104:110 w jednym z sześciu czwartkowych meczów ligi koszykówki NBA.

Wizards - Celtics fot. AP/EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Polski środkowy, który na parkiecie spędził w sumie 31 minut, najlepiej zaprezentował się w dogrywce. W dodatkowym czasie gry uzyskał pięć z sześciu punktów zespołu, czyli połowę swojego dorobku. W sumie trafił cztery z siedmiu rzutów z gry i dwa z czterech wolnych. Sześć z 10 zbiórek odnotował w defensywie, czterokrotnie otworzył kolegom drogę do kosza rywali, miał jeden blok i trzy straty.

Początek dogrywki to pojedynek Gortat - Kyrie Irving. Po akcji łodzianina gospodarze objęli prowadzenie 100:98, a później dzięki jego trafieniu z faulem i dodatkowemu rzutowi wolnemu był remis 103:103. Wtedy w roli głównej wystąpił Jaylen Brown, który zdobył pięć z rzędu punktów dla "Celtów" i zapewnił im bezpieczną - jak się okazało - przewagę. W końcówce gracze Wizards kilkakrotnie spudłowali i spotkanie zakończyło się ich porażką.

Ekipa z Waszyngtonu była bliska zwycięstwa w regulaminowym czasie gry. W ciągu ostatnich 30 s dwukrotnie objęła trzypunktowe prowadzenie, ale goście - za sprawą Irvinga - niwelowali straty. Sekundę przed końcem wygraną mógł zapewnić Wizards Bradley Beal, ale spudłował.

Pod nieobecność kontuzjowanego lidera Johna Walla, najskuteczniejszy w szeregach gospodarzy był Otto Porter jr, który zdobył 27 punktów. Beal dołożył 18. W zespole z Bostonu prym wiedli Irving - 28 pkt, sześć asyst i pięć zbiórek oraz Brown - 18 pkt.

- Takie mecze, do tego zakończone sukcesem, stanowią niebagatelne doświadczenie i mają olbrzymi walor edukacyjny. Właśnie w nich wykuwa się charakter i duch zespołu - przyznał Irving.

W pojedynku bliźniaków rezerwowy Celtics Marcus Morris, który zakończył spotkanie z dorobkiem 15 pkt, był o sześć lepszy od Markieffa, zawodnika pierwszej piątki Wizards. W przeszłości zdarzyło im się występować w jednej drużynie - w Phoenix Suns.

Wizards po drugiej z rzędu i 24. w sezonie porażce (bilans uzupełnia 31 zwycięstw) spadli na piątą pozycję w Konferencji Wschodniej. "Celtowie" (40-16) prowadzą w niej i są obecnie trzecim zespołem NBA, za Golden State Warriors i Houston Rockets.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń