NBA: Dobry mecz Gortata i zwycięstwo Clippers podczas "Polskiej Nocy"

07.01.2019 08:00
xxx sport

Marcin Gortat zdobył osiem punktów, miał 10 zbiórek i sześć asyst, a jego Los Angeles Clippers pokonali u siebie Orlando Magic 106:96. Przy okazji tego spotkania odbyła się "Polska Noc" w NBA. Z trybun obejrzało je wielu gości zaproszonych przez koszykarza z Łodzi.

Marcin Gortat fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Już po raz ósmy, a pierwszy w Los Angeles, dzięki inicjatywie Gortata przybliżono Amerykanom polską kulturę. W trakcie meczu m.in. uhonorowano polskich weteranów wojennych.

Jedyny polski koszykarz zaprosił także na "Polską Noc" przedstawicieli świata kultury i sportu, m.in. wokalistkę Edytę Górniak, aktorkę Agnieszkę Włodarczyk, lekkoatletę Konrada Bukowieckiego, boksera Andrzeja Fonfarę.

W przerwie spotkania na parkiecie zaprezentowały się cheerleaderki z Gdyni. Wielu kibiców na trybunach Staples Center oglądało mecz w biało-czerwonych szalikach. Konkursy dla publiczności i wyrzucane w trybuny gadżety miały polskie akcenty.

Gortat, który dzień wcześniej w Arizonie przeciwko swojemu byłemu klubowi Phoenix Suns (121:111) rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie, zdobywając 18 punktów i 13 zbiórek, bardzo dobrze zaprezentował się także w konfrontacji z zespołem swojego pierwszego pracodawcy w lidze NBA.

Na parkiecie przebywał w niedzielę ponad 25 minut, trafił cztery z ośmiu rzutów z gry, miał po pięć zbiórek w obronie i ataku, będąc najlepszym w zespole w tym elemencie. Jego dorobek uzupełnia rekordowe w bieżących rozgrywkach sześć asyst (o jedną mniej od rekordu kariery) i blok. Popełnił także jedną stratę i trzy faule. Polski środkowy wyróżniał się stawianymi kolegom z drużyny zasłonami, po których uzyskiwali oni łatwe pozycje do rzutu oraz inteligentnymi, adresowanymi w tempo asystami.

Pierwsza połowa nie układała się jednak po myśli gospodarzy. Rywale wygrali pierwszą kwartę 28:18, a do szatni schodzili przy prowadzeniu 47:45. Po powrocie na parkiet podopieczni trenera Doca Riversa zagrali bardziej skutecznie, wygrywając kolejne kwarty 25:20 i 36:29, zapewniając sobie bezproblemowe zwycięstwo.

- Starałem się pomóc zespołowi tak mocno, jak tylko było to możliwe. Trener dał mi dzisiaj więcej minut. W pewnym momencie powiedziałem kolegom na ławce, że nie możemy przegrać meczu rozgrywanego w "polskim dniu", gdy na trybunach zasiadło tak wielu moich rodaków. To było dla mnie niezwykle ważne spotkanie, rozgrywane kilka dni po roku, w którym świętowaliśmy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości - powiedział Gortat w pomeczowym wywiadzie telewizyjnym.

Najwięcej punktów dla Clippers zdobyli Tobias Harris - 28 i wchodzący z ławki rezerwowych Lou Williams - 17. Liderami ekipy z Orlando byli Aaron Gordon - 17 i czarnogórski środkowy Nikola Vucevic - 16 i 24 zbiórki.

Z bilansem 23 zwycięstw i 16 porażek LA Clippers zajmują czwarte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Kolejny mecz rozegrają w środę, także na własnym parkiecie, z Charlotte Hornets.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń