Słuchaj
Damian Michałowski, Michał Korościel
Damian Michałowski, Michał Korościel
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Trener personalny skatował partnerkę? Mężczyzna przedstawia swoją wersję [WIDEO]

16.04.2018 15:32

Trener personalny Miłosz Pawłowski postanowił bronić się przed oskarżeniami swojej byłej już partnerki Katarzyny Dziedzic. Mężczyzna został przez nią oskarżony o pobicie, podczas gdy on uważa, że jest niewinny, a dziewczyna próbuje go zniszczyć.

Miłosz Pawłowski fot. YouTube/screen

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do pobicia miało dojść w minioną sobotę (7 kwietnia) na jednym z trójmiejskich osiedli. Dziewczyna najpierw poinformowała o tym policję, a następnie media. W sieci pojawiły się jej zdjęcia z obrażeniami, jakich doznała, oraz wyniki obdukcji.

Po kilku dniach trener oraz instruktor krav magi po raz pierwszy nagrał filmiki, w którym odpowiedział na hejt pojawiający się w sieci, ale nie przedstawił swojej wersji wydarzeń. Zrobił to dopiero osiem dni po zajściu.

Miłosz Pawłowski pobić swoją dziewczynę?

Na długim, blisko 25-minutowym nagraniu Miłosz Pawłowski dokładnie opisuje dzień, w którym doszło do rzekomego pobicia. Tłumaczy, że przez cały dzień jego partnerka była poddenerwowana, a także miała stany depresyjne spowodowane m.in. słabymi wynikami w pracy.

- Kasia leczyła się psychiatrycznie jeszcze wtedy, jak studiowała w Warszawie - mówi trener. I relacjonuje:

- Prowadziłem trening, potem wróciłem do domu. Kasia leżała w łóżku, była od dwóch tygodni chora i brała antybiotyki. Była na mnie obrażona i nie chciała rozmawiać. Potem jednak wstała i zaczęła trzaskać szafkami, po czym powiedziała, że jedzie do rodziny. Po godzinie wróciła z powrotem i z butelką alkoholu zamknęła się w pokoju.

Miłosz Pawłowski niewinny?

Mężczyzna utrzymuje, że jego dziewczyna sama przewróciła się w łazience, a obrażenia, jakich doznała, nie wskazywały na pobicie.

- Wyrwała mi telefon, pobiegła do łazienki i zamknęła się. Usłyszałem tylko, jak upadła i uderzyła w coś. Otworzyłem drzwi, zobaczyłem Kasię leżącą jak długa - nogi przy drzwiach, głowa przy prysznicu, twarzą do ziemi i histeryzowała - opowiada.

- Gdybym ja zrobił jej to, co ona opowiada, przy wadze 100 kg, przy sztukach walki, które od kilkunastu lat trenuję, to Kasia by w najlepszym wypadku leżała kilka tygodni w szpitalu. A ja bym siedział w więzieniu. A szczerze uważam, że po prostu by nie żyła - dodaje.

Miłosz Pawłowski wielokrotnie powtarza na nagraniu, że dysponuje wszelkimi dowodami, które potwierdzą jego niewinność. Zamierz je przedstawić jak tylko policja odda mu telefon.

RadioZET.pl/YouTube/KS

Oceń
Tagi