Krzysztof Hołowczyc potwierdza utratę prawa jazdy. Jest oświadczenie

02.03.2018 13:22
sport

Krzysztof Hołowczyc wydał oświadczenie ws. utraty prawa jazdy. Kierowca rajdowy potwierdził, że takie zdarzenie miało miejsce, ale nie zgodził się przyjąć mandatu, a całą winę zrzucił na... policjantów.

Krzysztof Hołowczyc fot. MIKOLAJ ZACHAROW/REPORTER/EASTNEWS

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Jak pewnie wiecie już z mediów wczoraj straciłem prawo jazdy na 3 miesiące. Sytuacja w zasadzie banalna. Jedziemy sobie razem z Maćkiem Wisławskim do Polanicy na spotkanie z klientami pewnego dużego banku. Dojeżdżamy do Nowej Rudy, wspominając sobie nasze niegdysiejsze zwycięstwa odniesione tych okolicach." - rozpoczyna swój wpis popularny "Hołek" [pisownia oryginalna].

Błędny odczyt prędkości

"Jechaliśmy spokojnie, raczej nie szybciej niż 100 km/h. W pewnym momencie dojeżdża do nas z tyłu nieoznakowany samochód policji w wideorejestratorem. Policjanci twierdzą, że według ich zapisu wideo jechaliśmy 113 km/h w terenie zabudowanym i w związku z tym zatrzymują mi prawo jazdy. Tłumaczymy im z Maćkiem, że jesteśmy przekonani, że nie jechaliśmy powyżej 100 km/h, że odczyt to jest ich prędkość a nie nasza, że taka metoda pomiaru nie jest precyzyjna, że są wyroki sądów w tej materii. Pokazujemy, że w radiowozie ciśnienie kół jest sporo za niskie i to też zawyża wskazywaną prędkość. To wszystko na nic. Oczywiście nie zgadzam się na przyjęcie mandatu, uważając, że pomiar był przeprowadzony nieprawidłowo. Nie zmienia to faktu, że zatrzymują moje prawo jazdy" - tłumaczy Hołowczyc.

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program

W dalszej części kierowca rajdowy przyznaje, że nie zauważył znaku oznaczającego teren zabudowany, ale i na to ma wytłumaczenie. Według niego, widoczność mogła mu ograniczać np. przejeżdżająca ciężarówka.

"Bez samochodu nie istnieję"

Na koniec olsztynianin jeszcze raz żali się na - jego zdaniem - nieprawidłowy pomiar prędkości.

"To kolejny przykład, jak ta nieprecyzyjna, obarczona wieloma wadami metoda policyjnego pomiaru prędkości, którą łatwo zafałszować choćby naciskając w trakcie pomiaru nawet na kilka sekund pedał gazu w radiowozie, może wywołać dotkliwe sankcje, szczególnie dla kogoś takiego jak ja, kto bez samochodu nie istnieje..." - zauważa Hołowczyc.

Krzysztof Hołowczyc jest jednym z czołowych polskich kierowców rajdowych. W swojej kolekcji ma tytuły mistrza Europy i Polski, a w 2015 roku zajął 3. miejsce w Rajdzie Dakar.

RadioZET.pl/Facebook/KS

Oceń