Grid girls znikną z Formuły 1? "To delikatny temat"

15.12.2017 11:00
xxx sport

Seksowne hostessy, tzw. grid girls, które towarzyszą kierowcom i są atrakcją każdego wyścigowego weekendu, wkrótce mogą zniknąć z Formuły 1. O takiej możliwości poinformował dyrektor zarządzający Ross Brawn.

Grid girl fot. hochzwei/EAST NEWS
Zagłosuj

Czy grid girls powinny zniknąć z F1?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Temat obecnych w sportach motorowych, ale także m.in. w kolarstwie, dziewczyn powraca co jakiś czas i zwykle wywołuje skrajne emocje. Tak było w przypadku wycofania "podium girls" z Vuelta a Espana czy z mistrzostw świata. Większość zawodników nie wyobrażała sobie ceremonii medalowej bez charakterystycznego buziaka w policzki.

W 2015 roku z usług "grid girls" zrezygnowali organizatorzy Mistrzostw Świata Endurance, w tym legendarnego 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Teraz o podobnym pomyśle wspominają przedstawiciele Formuły 1.

Start bez hostess?

"Grid girls" ubarwiają start wyścigu i kwalifikacji, a także towarzyszą kierowcom podczas prezentacji. Zwykle ubrane są w skąpe stroje przygotowane przez sponsorów, ale nie są one tak wyzywające jak np. w boksie czy MMA. Przeciwnicy hostess wskazują na "uprzedmiotowianie kobiet" i wykorzystywanie ich do celów promocyjnych. Zwolennicy odbijają piłeczkę i twierdzą, że to wieloletnia tradycja, z którą nie wolno zrywać.

- Chcemy szanować wszystkich. Wiele osób szanuje tradycję grid girls, ale są ludzie, którzy uważają, że stało się to przestarzałe. Dlatego się nad tym zastanawiamy - twierdzi dyrektor zarządzający F1, Ross Brawn. - To delikatny temat - dodaje.

Jak nie dziewczyny, to kto?

Nieco innego zdania jest szef F1 Chase Carey, który uważa, że F1 boryka się z poważniejszymi problemami niż obecność bądź nieobecność "grid girls".

- Ze wszystkich tematów, z jakimi miałem do czynienia, ten – z całym szacunkiem – nie należy do najważniejszych. W sporcie, który składa się z tylu zespołów, ogromnego ekosystemu i licznej grupy fanów, nigdy nie znajdziemy kompromisu, a jedynie zbiór różnych opinii - przyznał.

Podobnego zdania jest szef Red Bull Racing, Christian Horner, który jednocześnie stwierdził, że nie ma pomysłu, jak i kim zastąpić hostessy.

- Mieliśmy mężczyzn zamiast nich i to było krytykowane. W Austrii zawodnikom towarzyszyły dzieci i to również spotkało się z krytyką. Nigdy nie zrobisz wszystkiego dobrze. Żyjemy w nowoczesnym społeczeństwie i musimy być otwarci na wszystko - powiedział przedstawiciel RBC.

Przeciwko zmianom są także kibice oraz kierowcy.

RadioZET.pl/Sportowe Fakty/swiatwyscigow/KS

Oceń
Tagi