Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

F1: Bottas minimalnie szybszy od Vettela w GP Rosji

30.04.2017 17:00
sport

Fin Valtteri Bottas z teamu Mercedes GP po pasjonującej końcówce wygrał w niedzielę w Soczi wyścig Formuły 1 o Grand Prix Rosji, czwartą rundę mistrzostw świata w sezonie 2017. To jego pierwsze zwycięstwo w karierze w F1.

Podium GP Rosji fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Drugie miejsce zajął Niemiec Sebastian Vettel, a trzecie Fin Kimi Raikkonen - obaj z ekipy Ferrari.

Pierwsze zwycięstwo w karierze Bottas zawdzięcza doskonałemu refleksowi, który dał o sobie znać w Soczi podczas startu. Fin, który ruszał z drugiej linii startowej (na pierwszej byli obaj kierowcy Ferrari), na prostej startowej wyprzedził obu rywali i wyszedł na prowadzenie.

To był kluczowy moment wyścigu, gdyż w jego trakcie Bottas praktycznie prowadził non-stop, pozycję lidera stracił tylko na krótko po 28 okrążeniu, gdy zjechał na zmianę opon.

Pech Alonso i Ricciardo

Wyścig w Soczi najbardziej pechowo zaczął się dla dwukrotnego mistrza świata Fernando Alonso z McLarena. Hiszpan od początku okrążenia formującego, gdy kierowcy rozgrzewają opony i ustawiają się na polach startowych, narzekał na brak mocy w swoim bolidzie. Problem stał się na tyle poważny, że Alonso nawet nie dojechał do pola startowego, zatrzymał się na torze, wysiadł z bolidu i spacerem udał się do serwisu.

To kolejny przypadek, gdy Alonso z powodu awarii jednostki napędowej Hondy, nie pojechał w wyścigu. Hiszpan ma już chyba dość współpracy z brytyjskim teamem i japońskim producentem silników. Ponad miesiąc tego potwierdził, że nie wystartuje 28 maja w Grand Prix Monako na torze w Monte Carlo. W tym wyścigu zastąpi go Brytyjczyk Jenson Button, który po sezonie 2016 rozstał się z ekipą Williams i zakończył karierę.

Na drugi miejscu na liście pechowców z Soczi jest Australijczyk Daniel Ricciardo z Red Bulla, który z powodu awarii tylnych hamulców musiał się wycofać już na szóstym okrążeniu.

Do zadowolonych ze startu w Rosji nie zaliczą się także Brytyjczyk Jolyon Palmer (Renault) i Francuz Romain Grosjean (Haas). Zderzyli się na pierwszym zakręcie, bolidy zostały uszkodzone i obaj zakończyli udział w wyścigu.

Massa ojcem sukcesu Bottasa?

Walka na torze w Soczi toczyła się pod dyktando teamów Mercedes i Ferrari. Bottas prowadził do 28. okrążenia, po zmianie opon wyjechał na czwartej pozycji. Liderem został Vettel, przejechał sześć okrążeń i także zjechał do boksu po nowy komplet ogumienia.

Po powrocie na tor Niemiec nie wyprzedził Fina, który prowadził z przewagą około 5 s. Ostatnie dziesięć okrążeń to pasjonująca pogoń Vettela, który powoli zbliżał się do rywala. Na jedno okrążenie przed końcem, gdy Bottas miał już tylko 0,7 s przewagi nad Niemcem, ten stracił prawie pół sekundy podczas dublowania Brazylijczyka Felipe Massy (Williams). Ten moment przesądził o końcowym rezultacie, wygrał Bottas z przewagą 0,6 s.

Fin, który w zespole Mercedes GP zastąpił w tym roku mistrza świata Nico Rosberga, na mecie nie krył radości. W trochę gorszych nastrojach byli obaj kierowcy Ferrari. Im uśmiechu na twarzy nie przywrócił nawet uścisk dłoni prezydenta Rosji Władimira Putina, który odwiedził kierowców w boksach przed ceremonią dekoracji.

Piąta runda mistrzostw świata F1 - Grand Prix Hiszpanii odbędzie się 14 maja.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń
Tagi