Zła zmiana w F1. Robert Kubica krytykuje władze królowej motorsportu

27.04.2018 18:18
sport

W rozmowie z "Autosportem" Robert Kubica wskazał przyczyny problemów, z jakimi obecnie zmaga się Formuła 1. Zdaniem Polaka, kluczowym błędem władz królowej motorsportu jest stałe zwiększanie wagi bolidów.

Robert Kubica krytykuje władze F1 fot. Twitter/Williams Racing

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Formuła 1 zmieniła się zupełnie z technicznego punktu widzenia. Gdybym miał wyróżnić te zmiany, największa z nich dotyczy wagi pojazdu. Kiedy prowadziłem je w 2011 roku, minimalna waga wynosiła 620 kg, czyli o około 120 kg mniej niż teraz. 100 kg mniej w takich samochodach to 3,5 sekundy na okrążeniu - opisuje polski kierowca Williamsa w rozmowie z dziennikarzem Jonathanem Noble.

Przedstawiciel "Autosportu" zaznaczył, że Kubica nie bawi się w poprawność polityczną i głośno wytyka błędy władzom F1. Dodaje, że to nie są popularne opinie, ale ktoś musiał głośno powiedzieć, że elitarna seria wyścigowa zmierza w złym kierunku.

- Obecnie czas, w którym samochody pokonują okrążenie jest bardzo szybki, ale sposób osiągania tej prędkości jest inny. Gdy jechałem, czułem, jak ciężkie wydają się pojazdy i jak wolno reagują. Teraz jeździ się tak, jakby cały czas były zatankowane w pełni - kwituje Polak.

Hamilton popiera Kubicę

Jednym z nielicznych kierowców, którzy głośno popierają Kubicę, jest czterokrotny mistrza świata Lewis Hamilton.

- Zdałem sobie niedawno sprawę z tego, że kiedy debiutowałem w Formule 1 samochody ważyły około 600 kg, a teraz są o 100 kg cięższe. To robi dużą różnicę. Nikt nie musi zmieniać przepisów, by samochody były nieco szybsze, wystarczy sprawić, by były trochę lżejsze. Teraz są superciężkie! - tłumaczy Brytyjczyk.

Zbyt duża masa wpływa na opony i wyprzedzanie

Kubica zauważa również zbieżność między wagą bolidu a zachowanie opon i problemami z ich dostosowaniem przez producenta Pirelli. - Jeśli zdejmiesz z samochodu 100 kg znacznie łatwiej będzie panować nad zachowaniem opon (...) Obecnie są one cały czas obciążane, a to nie wpływa dobrze na ich trwałość ani na możliwości wyprzedzania na torze. Takie manewry są po prostu zbyt kosztowne - opowiada Robert.

Robert Kubica powrócił do Formuły 1 po siedmioletniej przerwie spowodowanej wypadkiem. W tym sezonie pełni rolę kierowcy testowego i rozwojowego Williamsa.

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/Onet/Autosport/KS

Oceń