Formuła 1 znalazła zastępstwo dla "grid girls". Środowisko podzielone

05.02.2018 16:39

Szef Liberty Media, firmy zarządzającej Formułą 1, Sean Bratches zapowiedział, że w przyszłym sezonie "grid girls" zostaną zastąpione przez... dzieci.

Grid girls fot. AFP/EastNews
Zagłosuj

Czy zastąpienie dziewczyn "grid kids" jest dobrym pomysłem?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Nie będą to jednak przypadki młodzi ludzie. Tzw. "grid kids" będą mogli zostać członkowie klubów motoryzacyjnych, gł. z serii kartingowych, a o ich wyborze będzie decydował lokalny organizator Grand Prix F1.

- To będzie niezwykły moment dla tych młodych ludzi. Wyobraźcie sobie: będą stać obok swoich idoli, będą się przyglądać, jak przygotowują się do wyścigu. To będzie niezapomniane przeżycie dla nich i dla ich rodzin, inspiracja, że pewnego dnia będą mogli spełnić swoje marzenia, by zostać kierowcą. Czy jest na to lepszy sposób? - ocenił Bratches.

"Grid kids" sprawdzili się już w Formule E, a teraz zastąpią "grid girls" w F1, F2 i GP3. W nowej roli zadebiutują na inaugurację nowego sezonu 25 marca w Australii.

Dziewczyny były uprzedmiotowione. A dzieci?

W ubiegłym tygodniu szefowie F1 poinformowali, że "grid girls", czyli hostessy towarzyszące kierowcom podczas weekendu wyścigowego i odpowiadające m.in. za wskazywanie im pól startowych, znikają z królowej motorsportu ze względu na zmiany zachodzące w społeczeństwie i fakt, że Liberty Media nie chce być kojarzone z wykorzystywaniem kobiet w celach promocyjnych. W ten sposób zerwano z ponad półwieczną tradycją.

Środowisko jest jednak podzielone w kwestii dzieci. Zwolennicy tego pomysłu podkreślają fakt, że zatrudnienie w tej roli młodych osób walczących o swoje marzenia jest strzałem w dziesiątką. Inni zwracają jednak uwagę, że "uprzedmiotowienie dziewczyn" zastąpiono "uprzedmiotowieniem dzieci", co jest jeszcze bardziej wątpliwe moralnie.

Jak będzie, przekonamy się w sezonie 2018.

RadioZET.pl/F1/KS

Oceń
Tagi