Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

El. ME koszykarzy: Ponad 100 punktów reprezentacji Polski, pewna wygrana w Holandii

29.11.2018 22:00

Reprezentacja Polski koszykarzy pokonała w Den Bosch Holandię 105:78 (27:18, 26:19, 26:24, 26:17) w meczu 3. kolejki drugiego etapu kwalifikacji mistrzostw świata (gr. J). To piąte zwycięstwo biało-czerwonych, które zwiększa szanse na awans do finałów w 2019 r.

Polska pokonałą Holandię w el. ME fot. Karol Makurat/REPORTER/EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Polacy rozpoczęli w składzie z A.J. Slaughterem, kapitanem zespołu Adamem Waczyńskim, Mateuszem Ponitką, Aaronem Celem oraz Maciejem Lampe i od początku narzucili swój styl gry. Tak było przez cztery kwarty, co pozwoliło odnieść bezdyskusyjne i efektowne zwycięstwo w najlepszym stylu w tych eliminacjach. To pierwsza wyjazdowa wygrana biało-czerwonych w tym etapie i druga w eliminacjach (po Kosowie).

Szybkie akcje, rzuty z dystansu i niezła obrona sprawiły, że podopieczni Mike'a Taylora prowadzili po dwóch i pół minutach 11:2. Trener Holendrów Toon van Helfteren zmuszony był do błyskawicznego wzięcia czasu. Jego uwagi przyniosły skutek, ale i polscy zawodnicy mieli słabszy moment - popełnili trzy straty z rzędu. Gospodarze zdobyli osiem kolejnych punktów i w połowie kwarty przewaga gości zmalała do punktu 11:10.

Teraz to trener Polaków musiał brać czas i uspakajać swoich zawodników. To się udało, biało-czerwoni ponownie zaczęli grać ustawiane akcje. Po pierwszej kwarcie prowadzili 27:18, a po czterech minutach drugiej odsłony ich przewaga sięgnęła 15 punktów (38:23). Każdy z zawodników wchodzących na parkiet wnosił walkę i dobre akcje w ataku. Niesamowity był Cel, który w pierwszej połowie trafił wszystkie cztery rzuty zza linii 6,75 m, a w całym meczu był najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny z 20 pkt (w tym sześć z siedmiu prób za trzy punkty).

Celności z dystansu pozazdrościł mu m.in. AJ Slaughter i po jego +trójce+ oraz dwóch punktach jednego z czołowych graczy ligi chińskiej, wszechstronnego Lampego Polska prowadziła 53:33. Holendrzy grali zbyt indywidualnie i przy dobrej defensywie rywali nie byli w stanie zmienić sytuacji na parkiecie. Do przerwy trafili tylko raz z 10 rzutów zza linii 6,75, podczas gdy koszykarze trenera Taylora 9 z 13.

W drugiej części gospodarze nadal nie mogli przebić się przez obronę Polaków, ale wykorzystali kilka ich złych podań i zmniejszyli straty do różnicy 13 punktów w 26. minucie. Kolejne dwa rzuty z dystansu Cela i wejścia pod kosz Ponitki, któremu asystowali Slaughter i najbardziej doświadczony w kadrze Łukasz Koszarek sprawiły, że 28. minucie ponownie było 20 punktów więcej dla Polaków (73:53).

W ostatniej części mimo licznych zmian biało-czerwoni nie tylko utrzymywali, ale i powiększali prowadzenie. Kontrolowanie sytuacji pozwoliło, by na parkiet weszli debiutant w seniorskiej reprezentacji 30-letni skrzydłowy Michał Nowakowski i jej najmłodszy zawodnik 19-letni rozgrywający Łukasz Kolenda. Z kolei trener Holendrów wpuścił na parkiet 16-latka Keye van der Vuurst de Vriesa.

Polacy po rzutach za trzy punkty Karola Gruszeckiego na 82 sekundy przed końcem osiągnęli po raz pierwszy prowadzenie różnicą 27 pkt (101:74).

Podopieczni trenera Taylora rozegrali jeden z najlepszych meczów pod jego wodzą, a na pewno najlepszy w ofensywie - mieli 66,7 procent skuteczności rzutów za dwa punkty, 51,6 za trzy (16 z 31) oraz 89,5 proc. wolnych (17 z 19). Lampe do 17 punktów dołożył siedem zbiórek, cztery asysty, przechwyt i dwa bloki, a Koszarek miał siedem asyst.

W niedzielę biało-czerwoni podejmą w Ergo Arenie Włochów, którzy pokonali pewnych już awansu Litwinów 70:65.

Holandia - Polska 78:105 (18:27, 19:26, 24;26, 17:26)

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń