Rajd Dakar: Groźny wypadek i dachowanie dwukrotnego zwycięzcy [WIDEO]

09.01.2018 10:12

Hiszpański kierowca Nani Roma musiał wycofać się z tegorocznego Rajdu Dakar. W poniedziałek zaliczył na trasie groźny wypadek. Jego samochód dachował.

Rajd Dakar: Groźny wypadek i dachowanie dwukrotnego zwycięzcy [WIDEO] fot. Facebook

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Wypadek z udziałem 45-latka wyglądał bardzo groźnie. Dachowanie nie przeszkodziło mu jednak w dokończeniu etapu. Po dojechaniu do mety szybko został jednak przetransportowany helikopterem do szpitala, gdzie poddany został badaniom. Okazało się, że ma uraz szyi i głowy.

Nani Roma - wypadek w Rajdzie Dakar 2018:

Rajd Dakar 2018: Jak radzą sobie Polacy?

Najlepszy w poniedziałek wśród motocyklistów Sam Sunderland został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Z Polaków najwyżej ponownie uplasował się Maciej Giemza, który był 31. i w klasyfikacji łącznej przesunął się na 30. lokatę.

W imprezie nie bierze już udziału Jakub Piątek. Polak z powodu awarii silnika w motocyklu wycofał się na drugim etapie.

Sporo zmian zaszło w poniedziałek w kategorii samochodów. Wygrał Nasser Al-Attiyah z Kataru, dwukrotny triumfator Rajdu Dakar (2011, 2015), a liderem klasyfikacji generalnej został drugi tego dnia Francuz Stephane Peterhansel. To trzynastokrotny zwycięzca Rajdu Dakar, z czego sześć razy triumfował w kategorii motocykli i siedem w kategorii samochodów.

Jakub Przygoński zajął dziewiąte miejsce i w klasyfikacji łącznej awansował z trzynastego najpierw na dwunaste, a po korekcie wyników na jedenaste.

Coraz wyżej w kategorii quadów plasuje się Rafał Sonik. Polski zawodnik zajął w poniedziałek ósme miejsce i w klasyfikacji generalnej awansował z siódmej na szóstą lokatę. Na pozycji lidera umocnił się zwycięzca trzeciego etapu Chilijczyk Ignacio Casale.

W najbardziej wymagającej imprezie w świecie motosportu wystartowało ponad pół tysiąca uczestników. Łącznie czeka ich blisko dziewięć tysięcy kilometrów jazdy po peruwiańskich piaskach, boliwijskich płaskowyżach i w argentyńskim upale.

Po dwóch tygodniach morderczych zmagań rajd zakończy się w Cordobie. Statystyki pokazują, że imprezę kończy około połowa uczestników.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń