Zamknij

Zginął, robiąc to, co kochał najbardziej. Nie żyje "legenda nieba"

19.05.2021 12:31
Carl Daugherty
fot. Facebook/Carl H. Daugherty

Carl Daugherty nie żyje. Legendarny spadochroniarz, nazwany pośmiertnie przez swoich fanów "legendą nieba", zmarł po powietrznej kolizji z innym spadochroniarzem. 76-latek rozbił się o parking w mieście De Land na Florydzie.

  • Carl Daugherty nie żyje
  • Legendarny spadochroniarz, nazwany pośmiertnie przez swoich fanów "legendą nieba", zginął po powietrznej kolizji z innym spadochroniarzem
  • Amerykanin rozbił się o parking w miejscowości De Land w stanie Floryda
  • Miał 76 lat

Jako jedna z pierwszych o wypadku Carla Daugherty'ego poinformowała telewizja NBC. Jej zdaniem do tragedii doszło już w powietrzu, gdzie Amerykanin miał przypadkowo uderzyć w innego spadochroniarza. Mężczyźni zderzyli się, a ich spadochrony się złożyły. Daugherty spadł i nie potrafił z powrotem rozłożyć swojego sprzętu, podczas gdy drugiej osobie się to udało i bezpiecznie wylądowała.

Pochodzący z Niemiec legendarny spadochroniarz uderzył o parking w miejscowości De Land w stanie Floryda. Gdy został odnaleziony, był nieprzytomny, a niedługo później stwierdzono jego zgon. Jak potwierdziła policja, osoby, które odnalazły jego ciało, próbowały go jeszcze reanimować, ale niestety bez skutków.

Zginął, robiąc to, co kochał. Nie żyje "legenda nieba", Carl Daugherty

Niemal od razu po potwierdzeniu i oficjalnym ogłoszeniu śmierci Carla Daugherty'ego, jego profil na Facebooku został zasypany wiadomościami z kondolencjami. Wszyscy fani i znajomi Amerykanina wypowiadali się o nim w samych superlatywach, nazywając go m.in. "prawdziwą legendą nieba i spadochroniarstwa".

Co ciekawe, chociaż jeszcze niedawno udało mu się skoczyć z ponad 6000 metrów, Daugherty zdecydował się zakończyć karierę spadochroniarza wyczynowego i zajął się pracą dyrektora ds. bezpieczeństwa i treningu w jednej z firm zajmującą się jego ukochanym sportem. Tam wciąż zdarzało mu się skakać, jednak w zdecydowanie mniej ekstremalnych warunkach.

"Śmierć Carla Daugherty'ego to bardzo smutny i mroczny dzień"

- Nigdy nie przestał dzielić się swoją pasją i wiedzą na temat sportu, który kochamy, z innymi. Pamięć o Carlu nie zniknie, a jego dzieło będzie kontynuowane przez niezliczonych spadochroniarzy, których zainspirował do uprawiania tego sportu. To bardzo smutny i mroczny dzień. Spoczywaj w pokoju, Carl. Wielu będzie za tobą tęsknić - napisano na profilu Międzynarodowego Muzeum i Alei Sław Spadochroniarstwa.

Carl Daugherty miał 76 lat.

RadioZET.pl/NBC