Zamknij

"W ostatnich miesiącach kurczył się w sobie". Nie żyje legendarny sportowiec

26.10.2022 17:53

Mike Birch nie żyje. Legendarny żeglarz zasłynął jako zwycięzca pierwszej edycji regat Route du Rhum w 1978 roku. Miał 90 lat.

Mike Birch
fot. FRED TANNEAU/AFP/East News

W wieku 90 lat zmarł w swoim domu w Brech w Bretanii Kanadyjczyk Mike Birch. Do historii żeglarstwa przeszedł, mając 47 lat, jako zwycięzca niezwykle zaciętej, pierwszej edycji regat Route du Rhum w 1978 roku.

Zawodnicy ścigali się z bretońskiego portu Saint-Malo do Pointe-a-Pitre na Gwadelupie. Po 23 dniach, sześciu godzinach i 56 minutach rejsu płynący małym, 12-metrowym żółtym trimaranem "Olympus" Kanadyjczyk wyprzedził potężny jednokadłubowiec Francuza Michela Malinovsky'ego o... 98 sekund. To "zwycięstwo Dawida nad Goliatem" - jak komentowały francuskie media - potwierdziło wyższość wielokadłubowców nad jednokadłubowcami w wyścigach morskich.

Mike Birch nie żyje

Sam Birch, w młodości kowboj i pasjonat rodeo, dość późno odkrył w sobie zamiłowanie do żeglarstwa. Jak podkreślali jego bliscy, był człowiekiem nieśmiałym i skromnym. - W ostatnich miesiącach kurczył się w sobie. Zmarł spokojnie ostatniej nocy we śnie - powiedziała agencji AFP France Birch, żona żeglarza od 40 lat.

Kanadyjczyk startował we wszystkich edycjach Rumowego Szlaku aż do 2002 roku, gdy w wieku 71 lat zajął dziewiąte miejsce. Był trzeci w 1982, oraz czwarty w 1986 i 1990 roku.

Zmarł na kilka dni przed startem 12. edycji Route du Rhum. Wyścig rozpocznie się 6 listopada, tradycyjnie w Saint-Malo.

RadioZET.pl/PAP