Urubko walczył o kolejne życia! Ocalił dwie osoby w ciągu ostatnich 24 h

Marek Garus
26.07.2019 20:07
Urubko
fot. A. Piunova, Mountain.ru

Denis Urubko zrobił to znowu i... znowu! Pochodzący z Kazachstanu wspinacz z polskim paszportem przeprowadził w ciągu ostatnich 24 godzin dwie kolejne udane akcje ratunkowe, w których najpierw pomógł zejść z lodowca Gaszerbrum Litwinowi, Sauliusowi Damuleviciusowi, a następnie nieznanemu z imienia i nazwiska pakistańskiemu himalaiście. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku  

Denis Urubko przeprowadził te dwie akcje ratunkowe zaraz po sobie. Wiemy, że Saulius Damulevicius potrzebował pomocy ze względu na objawy obrzęku płuc, a jego partnerka, Natalia Zenina, nie potrafiła mu pomóc. Z odsieczą i strzykawką deksametazonu przybył Urubko, który, po zrobieniu zastrzyku, wraz z Sergim Mingote przetransportował Litwina do głównego obozu, skąd zabrał go do szpitala helikopter.

Denis Urubko uratował dwa kolejne życia. To wszystko w jedynie 24 godziny

W międzyczasie Urubko był już w drodze do podjęcia kolejnej akcji ratunkowej. - Ściągnęliśmy Pakistańczyka z tego samego lodowca - powiedział jeden z najwybitniejszych himalaistów na świecie, cytowany przez specjalistyczny serwis mountain.ru.

Urubko

Uratowanie pakistańskiego himalaisty było drugą w ciągu 24 godzin akcją ratunkową Urubki, a trzecią w ciągu ostatnich pięciu dni. Przypomnijmy, że kilka dni temu wspinacz uratował wraz z Donem Bowiem Włocha, Francesco Cassardo, który po upadku ze ściany lodowca Gaszerbrum VII znajdował się w bardzo ciężkim stanie. Himalaiści znieśli go na niższą wysokość z użyciem specjalnych sań, a następnie przekazali w ręce służb specjalistycznych. W akcji ratunkowej brali również udział Polacy: Jarosław Zdanowicz i Janusz Adamski.

Denis Urubko: Akcja ratownicza na Nanga Parbat

Denis Urubko znany jest najbardziej z wzięcia udziału w akcji ratunkowej na Nanga Parbat, gdzie wspólnie z Adamem Bieleckim uratowali Elisabeth Revol. Francuzka wcześniej zdobyła szczyt razem z Tomaszem Mackiewiczem, którego niestety nie udało się uratować.

RadioZET.pl/sport.onet.pl/MG