Zamknij

Śmierć na trasie wyścigu kolarskiego. Znamy kolejne szczegóły

03.05.2021 09:16
policja taśma
fot. Damian Klamka/East News

W niedzielę w czasie amatorskiego wyścigu kolarskiego Ślężański Mnich zginął 49-letni kolarz. - To była prosta droga, nie było tam żadnych przeszkód, zakrętów. Pod względem technicznym jest bardzo łatwa - powiedział dla portalu WP Sportowe Fakty Bartosz Huzarski, który uczestniczył w organizacji imprezy.

W niedzielnym wyścigu amatorskim Ślężański Mnich doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 49-letni zawodnik. Kolarz przewrócił się i wypadł z drogi ponosząc śmierć na miejscu

- Mężczyzna miał 49 lat. Pozostałe wyścigi zostały odwołane. Będziemy teraz sprawdzać przygotowanie imprezy i wiele innych czynników – mówiła w rozmowie z PAP Aleksandra Pieprzycka z biura prasowego dolnośląskiej policji.

Tragedia w amatorskim wyścigu kolarskim. Znamy szczegóły

Według serwisu naszosie.pl zmarłym zawodnikiem był Piotr Nowacki, który był pasjonatem kolarstwa. Bartosz Huzarski w rozmowie z WP Sportowe Fakty, który pomagał przy organizacji wyścigu, odniósł się do tragedii.

- Nazwisko osobiście mi nic nie mówi, musiałbym spojrzeć w jego wyniki, ale to nie był ktoś, kto po raz pierwszy wsiadł na rower. Na razie nie wiemy, co się stało. Być może ktoś komuś zajechał drogę, trzeba wziąć pod uwagę to, że są to zawody sportowe i różne rzeczy mogą się wydarzyć. Na miejscu działają odpowiednie służby, w tym prokurator – tłumaczył były kolarz.

- To była prosta droga, nie było tam żadnych przeszkód, zakrętów. Pod względem technicznym jest bardzo łatwa, ale padał deszcz i było ślisko – dodał.

Warunki atmosferyczne na Dolnym Śląsku w niedzielę były fatalne – cały czas padał deszcz, wiał mocny wiatr i było zimno. Pozostałe zaplanowane wyścigi, w tym elity, zostały odwołane.

RadioZET.pl