Tragiczne lądowanie w USA. Samolot z drużyną pływacką wypadł z pasa, zmarła jedna osoba

19.10.2019 13:22
Samolot z drużyną pływacką
fot. Twitter

Tragiczne lądowanie w USA. Samolot, którym podróżowała m.in. drużyna pływacka z Cordovy, wypadł z pasa i zatrzymał się tuż przed brzegiem Oceanu Spokojnego. W efekcie zderzenia zmarła jedna osoba, dwie pozostają w stanie krytycznym.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Samolot Saab 2000 linii PenAir wyleciał z lotniska Anchorage na Alasce w kierunku miasta Unalaska w tym samym stanie. W czasie lądowania doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji.

Tragiczne lądowanie samolotu z drużyną pływacką. Zmarła jedna osoba

Podczas zetknięcia z podłożem pilotowi nie udało się wystarczająco obniżyć prędkości maszyny, w związku z czym samolot ostatecznie wyjechał poza pas lądowania i niemalże wpadł do Oceanu Spokojnego, zatrzymując się tuż na jego brzegu. Śledczy ustalili już, że pilot samolotu mógł mieć problem z wyjątkowo silnym wiatrem, który tego dnia wiał z prędkością blisko 40 km/h. CBS News doniosło dodatkowo, że kierowca miał wcześniej już dwukrotnie podchodzić do posadzenia maszyny.

Niestety, jak podają amerykańskie media, jedna osoba nie przeżyła zderzenia, zaś co najmniej dwie znajdują się stanie krytycznym w szpitalu. Około 10 osób jest rannych. Na pokładzie było w sumie 42 pasażerów, w tym 39 podróżujących. Wśród nich byli m.in. członkowie grupy pływackiej z liceum w mieście Cordova. Wiemy jednak, że żaden ze sportowców nie odniósł obrażeń.

Władze Alaski poinformowały, że lotnisko w Unalasce zostało zamknięte do odwołania. Na miejsce wysłano pracowników wydziału komunikacji i straż pożarną.

RadioZET.pl/sportowefakty.wp.pl