Zamknij

Tragiczna śmierć mistrza świata. Policjant postrzelił go w głowę

Maciej Walasek
08.08.2022 17:38
policja
fot. Backgrid/East News

Leandro Lo nie żyje. Ośmiokrotny mistrz świata w ju-jitsu został postrzelony w głowę przez policjanta. Miał 33 lata.

Leandro Lo zmarł w ubiegłą niedzielę. Zawodnik znajdował się w jednym z pubów w Sao Paulo, w którym posprzeczał się z jednym z policjantów, który był już po służbie. Jak dowiedział się dziennik "Globo Esporte" z początku konfliktowi udało się zaradzić. Z zeznań świadków wynika, że pomiędzy Lo a policjantem doszło do awantury. W pewnym momencie sportowiec obalił napastnika, prosząc, aby ten się uspokoił. Kiedy wydawało się, że kłótnia dobiegła końca mundurowy wyszedł z baru, by po chwili powrócić z bronią. Funkcjonariusz podszedł do stolika Lo i dwukrotnie postrzelił go w głowę.

"Społeczność IBJJF (Międzynarodowa Federacja Brazylijskiego Ju-jitsu) jest zasmucona po śmierci Leandro Lo. Lo był jednym z największych sportowców w historii tego sportu. Był przykładem prawdziwego mistrza sztuk walki na macie i poza nią. Spoczywaj w pokoju legendo" - czytamy na profilu IBJJF.

Ośmiokrotny mistrz świata w ju-jitsu błyskawicznie został przetransportowany do szpitala. Niestety, lekarzom nie udało się go uratować. Sportowiec zmarł w wieku 33 lat.

Leandro Lo nie żyje

Leandro Lo reprezentował Brazylię w rywalizacji w ju-jitsu w różnych kategoriach wagowych. Zawodnik aż ośmiokrotnie zdobywał tytuł mistrza świata. Po raz ostatni triumfował na zawodach w Kalifornii, gdzie nie miał sobie równych w kategorii do 88 kg.

W swojej karierze przywoził medale z innych imprez m.in. z Pucharu Świata, mistrzostw panamerykańskich, czy w mistrzostwach Brazylii.

RadioZET.pl